 |
 | (258) |
 | (53) |
 | (159) |
 | (214) |
 | (81) |
 | (223) |
 | (330) |
 | (42) |
 | (316) |
 | (178) |
|
 |
 |
 |
| (07-09-2010 12:06) |
| (07-09-2010 08:08) |
| (07-09-2010 06:11) |
| (07-09-2010 12:47) |
| (06-09-2010 09:54) |
|
 |
 |
|
 |
21 do 30 z 316 znalezionych
 |
|
Przez całe wieki na terenach Europy utrzymywało się przekonanie, że wszystkie łabędzie są białe. Co więcej, funkcjonowało nawet powiedzenie, że coś jest tak oczywiste jak to, że wszystkie łabędzie są białe. Taki stan rzeczy utrzymywał się mniej więcej do XVII wieku, kiedy to duńscy badacze odkryli nowy kontynent – Australię, a wraz z nią nowe gatunki roślin i zwierząt. Wśród tych ostatnich szczególną uwagę przykuły łabędzie, których upierzenie było koloru….. czarnego. |
Grzegorz Malinowski |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Przez całe wieki na terenach Europy utrzymywało się przekonanie, że wszystkie łabędzie są białe. Co więcej, funkcjonowało nawet powiedzenie, że coś jest tak oczywiste jak to, że wszystkie łabędzie są białe. Taki stan rzeczy utrzymywał się mniej więcej do XVII wieku, kiedy to duńscy badacze odkryli nowy kontynent – Australię, a wraz z nią nowe gatunki roślin i zwierząt. Wśród tych ostatnich szczególną uwagę przykuły łabędzie, których upierzenie było koloru….. czarnego. |
wardęszkiewicz |
|
|
|
 |
 |
 |
|
W zeszłym tygodniu było gorąco. Bardzo gorąco. Temperatura ocierała się o to, czego można doświadczyć na środku Sahary. Na szczęście w Gliwicach jest lepiej niż w Afryce. I nie mam tu na myśli, że na ulicy Zwycięstwa nie spotkamy szamana, który zdecyduje o rodzaju naszej śmierci. Chodzi mi o to, że ta namiastka cywilizacji, jakiej tu doświadczamy, pozwala nam na wejście do sklepu w celu kupienia zimnego napoju. Albo lodów. |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Pan Władza, czyli Właściciel Strony, wkurzył się i wykopał mi z konta wszystkie felietony, które nie spełniały Jego definicji „felietonu”… Jak zwykle, znalazłem się w „salonie odrzuconych”; dla takich pyszałków jak ja, sytuacja wymarzona… Niezrozumiany! Niedoceniony! Odrzucony Prawem Kaduka? Prawem „Pięści”?
… Litentia poetica tylko sprawiła, że narracja była prowadzona w trzeciej osobie. |
wardęszkiewicz |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Czy Wy też rejestrujecie u siebie poprawę nastroju?
Przyjaciel, z którym niemal co wieczór wymieniamy komunikaty o wzroście ciśnienia i adrenaliny, i nagłych „dołkach” samopoczucia, w nieco manipulowanej reakcji na świat, na jego zasadniczą niereformowalność, etc., nagle naruszył dotychczasową syntonię naszego zrzędzenia. |
wardęszkiewicz |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Idę ulicą, sama, nie zważam na otaczające mnie przeszkody, po prostu idę. Spoglądam za siebie, w boki, w przód i nic. Zwykła ulica; troszkę bruku, trawy i kilka domów. Idę dalej.
Po chwili marszu odwróciłam się i stwierdziłam, że nie dostrzegłam głębi tej ulicy. Była taka kolorowa, a wyglądała na zwykłą. Trawa była bardzo soczysta, chociaż dopiero odnawiała siły po nużącej zimie. Domy, były takie inne. Słońce promieniowało radością, jego promienie zalewały wszystko i wszystkich. |
A.P. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Mój przyjaciel Andy pisuje felietony. Ot, podobnie jak ja, tyle tytko, że w jego kipiących pianą rozlewiskach, na podobieństwo tych od wartkiego wodospadu, nie sposób nurzać dla ukojenia opuchniętych stóp. Nie ozdrowieją! Spuchną jeszcze bardziej. Bo wodospady Andiego zewem swej nieujarzmionej, pierwotnej natury, owszem! Fascynują znużone oczy zbłąkanych wędrowców. Atoli czyż niejednemu tułaczowi miast doświadczać spektaklu tęczy nie przywołują apokaliptycznych zwiastunów?
Zaiste. |
Janusz Niżyński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Miałem dziś napisać felieton o inauguracji sezonu 2009 w Formule 1. Po ponad stu dwudziestu trzech dniach oczekiwania możemy znowu emocjonować się każdym weekendem z tą Królową Sportów Motorowych. Już pierwszy wyścig przedstawił nam wiele nowości. Nowy kierowca, nowy team - który de facto wyrósł nagle na faworyta do wygrania tytułu, może nawet w połowie sezonu(!) - nowe zasady, nowe bolidy. Aż chciałoby się zaśpiewać "Jezu jak się cieszę, z tych króciutkich wskrzeszeń". |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Zaczęło się. Objazdowy cyrk na kółkach, znany też jako Formuła1 rozpoczął swoje tournee po światowych torach. Dwudziestu gladiatorów pocznie robić wszystko, aby zdobyć upragniony tytuł Mistrza Świata. A publiczność żąda krwi, potu i łez. I na tym dosyć podniosłości i tekstów rodem z brytyjskiego filmu dokumentalnego. |
W. |
|
|
|
 |
 |
<< Początek | << Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | Następna strona >> | Koniec >>
|
 |
 |
| (03-09-2010) |
| (02-09-2010) |
| (20-08-2010) |
| (20-08-2010) |
| (18-08-2010) |
|
 |
 |
 |
| (320929) |
| (309524) |
| (187004) |
| (169806) |
| (154148) |
|
 |
 |
 |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
|
 |
 |
|