 |
 | (258) |
 | (53) |
 | (159) |
 | (214) |
 | (81) |
 | (223) |
 | (330) |
 | (42) |
 | (316) |
 | (178) |
|
 |
 |
 |
| (07-09-2010 12:06) |
| (07-09-2010 08:08) |
| (07-09-2010 06:11) |
| (07-09-2010 12:47) |
| (06-09-2010 09:54) |
|
 |
 |
|
 |
11 do 20 z 214 znalezionych
 |
|
Tydzień temu napisałem felieton, w którym zachwycałem się projektem "Boiska Orlik". Idąc dalej, tropem kultowej domeny "w zdrowym ciele...", postanowiłem chwilowo porzucić ukochane sporty, spod znaku rakiet i kortów, i pójść popływać. Odkopałem więc na dnie szafy kąpielówki i czepek, spakowałem ręczniki i wsiadłem do auta aby poszukać basenu, który nadawałby się do pływania. |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Dzisiaj postanowiłam zrobić sobie przyjemność i w tym celu wybrałam się do teatru. Cieszyłam się bardzo z tego powodu, ponieważ była to niedawno wystawiona sztuka na której jeszcze nie byłam, no i udało mi się dostać bilety – co wcale nie należy do najłatwiejszych zadań. Wszystko było bardzo fajnie i „różowo”, dopóki nie zorientowałam się, że w teatrze jest cała wycieczka szkolna. Uśmiech z twarzy szedł mi momentalnie i miałam niestety rację tracąc entuzjazm. |
Baran(ek) |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Plastikowe serca i pluszowe misie w kolorze naszych wnętrzności pojawiły się w witrynach sklepowych już ponad miesiąc temu. Na Walentynkach postanowili zarobić wszyscy. Od poczciwych sprzedawców runa leśnego przez salony obuwnicze aż po wielkie sieci RTV. Widziałem ostatnio telewizor w promocji walentynkowej, przed którym i tak zakochana para pewnie pokłóci się o to, czy Hanka Mostowiak postąpiła słusznie adoptując dziesiąte dziecko.
Święty Walenty przewraca się w grobie. |
Michał Z. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Dla sporej części osób nadchodzi wreszcie moment, który tradycyjnie zbliża nas ku dorosłości... Tak moi drodzy: matura. Nie będę jednak rozklejał się nad faktem jak bardzo nadrzędną rzeczą jest owy egzamin, bo to rzecz oczywista i niepotrzebująca zbędnego, tysiąc razy poważanego komentarza. Uczepię się jednak i to umyślnie tematu bezpośrednio z tym związanego, bo sto dni przed maturą odbywa się studniówka!
Nareszcie, wszystko już załatwione. |
Piotruś |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Jako człowiek znany z tego, że znajduję milion powodów, żeby się nie uczyć, zamiast wkuwać do egzaminu skakałem wczoraj po kanałach w telepudle. Kiedy tak oglądałem Discovery Channel, nagle pojawiła się przerwa na reklamę. No dobrze, oglądałem jakąś głupią komedię na Comedy Central, ale nie o to chodzi! Niby wszystkie reklamy wyglądały tak samo, ale nagle pojawiła się jedna, inna niż wszystkie. |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Pierze w rzece, ciągnie rzepę w Familiadzie, ma stragan na Allegro, gada z Delmą, klaszcze u Rubika. Kto to taki? Oczywiście twoja stara. Twoja i twoja i twoja też. Wasza. Temat wyprasowany już milion razy, który z niewiarygodną siłą rażenia uderzył w polski i nie tylko Internet. Moda na owe teksty przyszła do nas zza oceanu. Tam znana jako "yo momma" swego czasu cieszyła się ogromną popularnością. Jak nowy model iPoda, jest u nas nieco później. |
Michał Z. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wieczór jak każdy inny. Najpopularniejsza stacja radiowa przygrywa w oddali. Jeden kot śpi na kanapie, drugi na fotelu, a ja przy komputerze. Zawsze tak samo: internet (wiadomości i ja zaczytana), ale tym razem coś mnie tknęło na czatowanie. Ile to już lat moje oczy czata nie widziały?
Jakieś pełne 8 latek już minęło bez wirtualnej rozmowy, gdzie udawałam kobietkę trzydziestoletnią. |
audrey hepburn |
|
|
|
 |
 |
 |
|
„Wszystko kiedyś przemija, nawet najdłuższa żmija” powiedział kiedyś (może rymując nieco na siłę) klasyk. Jakby się do owej sentencji nie zabierać zawsze okazuje się, że jest ona zabójczo trafna. Jeszcze nie tak dawno zdrapywaliśmy resztki zaschniętego jedzenia z dywanów i dekorowaliśmy domy kilometrami migających lampek (przyczyniając się notabene do rychłego zalania Holandii) a już na horyzoncie pojawiła się świąteczna meta. |
Michał Z. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Jest 22 grudnia. Za dwa dni Wigilia. Ponieważ wszystkie dobre pomysły na felietony sprzedałem gazecie, napiszę raz jeszcze o świętach. No dobra, nie sprzedałem, bo nie chcieli kupić. Nie napiszę jednak, że Święta są cudowne. Dzisiejszy felieton jest skierowany do ludzi, którzy świąt szczerze nienawidzą. Oto 5 powodów, dla których Święta Bożego Narodzenia powinniście mieć głęboko w dupie:
1. Prezenty. Czy miło jest dostawać prezenty? Nie! Nikt nigdy nie wie, co chciałbym dostać. |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Jak co roku, nadeszły niespodziewanie. Jednym z najlepszych aspektów świąt jest to, że zawsze zaskakują. Ledwo kończy się lato, a już człowiek wyjmuje portfel i płaci za choinkę. Nie ulega jednak wątpliwościom, że od czasów PRLu, święta uległy drastycznej ewolucji. W przerwie między rozwieszaniem bombek (choinkowych też), a kupowaniem prezentów, warto więc zatrzymać się na minutę, i zastanowić. |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
<< Początek | << Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | Następna strona >> | Koniec >>
|
 |
 |
| (03-09-2010) |
| (02-09-2010) |
| (20-08-2010) |
| (20-08-2010) |
| (18-08-2010) |
|
 |
 |
 |
| (320929) |
| (309524) |
| (187004) |
| (169806) |
| (154147) |
|
 |
 |
 |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
|
 |
 |
|