Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Jestem jaki jestem -czyli wrodzona sztuka przetrwania
Jestem jaki jestem -czyli wrodzona sztuka przetrwania

„Bój się Boga dziecko, co z ciebie wyrośnie?”. Boga, co prawda się nie boję gdyż Ten najwyraźniej upatrzył sobie we mnie ateistę, ale skrajnie buntownicze podejście do życie, które traktuje mnie minorum gentium motywuje w ludziach właśnie takie komentarze na mój temat. Kto jest temu winien? Jeden Bóg wie…

(....) Poniedziałek. Rano. Budząc się czułem narastający ból głowy będący zapewne następstwem wczorajszego spotkania przy szklaneczce soku winogronowego. Ku mojemu zdziwieniu nikt za bardzo nie kwapił się, aby przerwać mój kamienny sen a budzik odkrywał przede mną nieuchronną perspektywę spóźnienia się do szkoły. Nie myśląc za długo wstałem z łóżka i naciągnąwszy na siebie jakieś spodnie, włożyłem do plecaka kilka losowo wybranych podręczników. Pospiesznie wychodząc z mieszkania zahaczyłem o kuchnię i jak zwykle zjadłem coś tam, popijając wodą z czajnika. Trzasnąłem drzwiami i w ciągu pięciu minut byłem na przystanku... Dwie minuty za późno. Pocieszając się dość nieudolnie, doszedłem do imponującego wniosku... "Zaraz będzie następny". Proroctwo moje spełniło się już po dziesięciu minutach, gdy podjechał przedpotopowy "Ikarus", którego design zwiastował mało ekskluzywną podróż. Właśnie pokonywałem pierwszy stopień, prowadzący mnie do wnętrza wehikułu, kiedy nagle poczułem, że jakaś postać, atakując od tyłu, usilnie próbuje zepchnąć mnie z pierwszego poziomu autobusowych schodów... Po trwającej zaledwie kilka sekund przepychane bark w bark, ustąpiłem, nie chcąc odnieść żadnego defektu zdrowotnego. Wypadłem na ulicę stwierdzając, że moim oponentem była około pięćdziesięcioletnia kobieta, która miała tylko jeden cel, posadzić swoje siedzenie na wolnym siedzeniu. Zanim jednak to zrobiła, odwróciła głowę, spojrzała na stojącego za nią ostatniego chama kwitując, „Kto cię młodzieńcze kultury uczył? Najpierw kobiety!". Nie chcąc wdawać się z tą przeuroczą kobietą w głębszą dyskusję, spuściłem głowę w głębokim akcie skruchy i wsiadłem do pojazdu, który mimo budzącego obawy stanu technicznego, ruszył... W miasto.

Stanąłem na przegubie. Ściągnąłem plecak, przetarłem zaspane oczy, po czym oddałem się zajęciu, które de facto, w przeciągu kilku lat moich autobusowych eskapad urosło do rangi hobby. Wytężając organ słuchu, napastowany jeszcze przez bliżej nieokreślony szum, którego genesis odnajdowałem we wczorajszym posiedzeniu, nasłuchiwałem historii z życia wziętych. Po niedługiej chwili uwagę moją przykuła rozmowa dwojga młodych, niewątpliwie inteligentnych oraz wrażliwych na piękno poezji, mężczyzn. Po kilku górnolotnych frazesach doszło między nimi do ostrej wymiany poglądów na temat, który wprowadziłby w zakłopotanie niejednego Kazimierza Wykę. Spierali się oni bowiem o to, spod czyjego pióra wyszedł utwór, znany bliżej jako "Reduta Ordona". Nie byłoby może w tym nic przejmującego gdyby nie fakt, że w grę wchodziły nazwiska dwóch rodzimych wieszczów: Juliusza Słowackiego oraz Cypriana Norwida. Opanowując sam nie wiem z skąd płynący śmiech podszedłem do jednego z ów młodzieńców, poklepałem go po ramieniu by z błyskiem w oczach oznajmić "Słowacki..."

Na przystanku docelowym byłem na pięć minut przed dzwonkiem. Wziąwszy pod uwagę fakt, że na dojście do szkoły potrzebuję minut dziesięć, pospiesznym krokiem ruszyłem w kierunku placówki przeznaczenia. Po przekroczeniu progu szkoły stwierdziłem, że korytarze świecą pustkami, więc bez zastanowienia podbiegłem w kierunku sali, w której odbywały się lekcje... Puk, puk... Nacisnąłem na klamkę i wszedłem do klasy. "Przepraszam za spóźnienie" wykrztusiłem z siebie bez większej inwencji. "A ty jak zwykle spóźniony", kobieta z poirytowaniem zjadła mnie wzrokiem. "Wie Pani, ze mną jak z Michałem Wiśniewskim. Jestem, jaki jestem".

Parciu
Ocena: 4,36, ilość głosów: 47, ilość wyświetleń: 1825
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Jestem jaki jestem -czyli wrodzona sztuka przetrwania
AEttUzkZkCYZi
PiCK78 , [url=http://oyklfsqkqtqz.com/]oyklfsqkqtqz[/url], [link=http://dghkusbdnbnc.com/]dghkusbdnbnc[/link], http://scjdrrzzwrqj.com/
mwpVppRsfnYvbeNEk
31-05-2011 11:03:59 AM

eHoXyMWxAM
VJx6vt rxbvgvxsazcz
JEgSGXNPzOrM
27-05-2011 05:58:07 PM

RBldGNxIrUW
Nv6XNV , [url=http://rxxsvwpyajez.com/]rxxsvwpyajez[/url], [link=http://cwetwtkgdird.com/]cwetwtkgdird[/link], http://jvashhqqexfv.com/
jScdGEaLcJCIwVdb
23-05-2011 06:39:57 PM

adqYvzurzQUOYJ
sSg9sX tcfgrugmygxl
maWJbrgIJTGS
22-05-2011 12:50:54 PM

YeFtrlHpgezqXIkI
What a joy to find such clear thinking. Thanks for psontig!
GdJNwDbmMxSP
21-05-2011 04:00:31 PM

I received my first mortgage loans when I was 20 and it aided my relatives a lot. However, I need the short term loan also.
FISHER24Jeanette
20-07-2010 08:55:29 AM

Faktycznie napisane to jest w sposob przyjemnie przyswajalny dla czytelnika. Bardzo fajny styl.
Pumpernikiel
25-02-2007 01:24:18 PM

Jest całkiem ok;)Tak dalej.POWODZENIA
MONIKA
23-02-2006 07:45:20 PM

Fajny styl, przyjemnie się czyta. Piszesz pewnie ciekawe opowiadania, a co do felietonu brakuje mi w nim czegoś... hmm... może wniosków? :)
diesel
28-01-2006 10:18:23 AM

ale o co kaman?
wszystko fajnie tylko czy ten tekst coś wnosi do życia potencjalnego czytelnika?
hibiskusova
22-01-2006 01:37:31 AM

Ładne na serio, ale troche dziwnie sie kończy, mogłem poprowadzic dalej nas.
marog6
17-01-2006 01:26:16 PM

czyta sie w miare tylko.. szczerze sie przyznam ze nie mam zielonego pojecia do czego dazyles
05-01-2006 07:03:59 PM

Masz bardzo ładny styl, przynajmniej mnie się podoba. Bardzo płynnie potrafisz relacjonować chwilę, ale jest trochę mało szczegółowa.
Grzesiek
03-01-2006 10:44:01 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Jestem jaki jestem -czyli wrodzona sztuka przetrwania
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

trawa sportowa | ricardo kaka | aquilamed | bonus des bookmakers | wynajem mikrobusów