Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Zamach Stanu zduszony w zalążku. Rzecz o
Zamach Stanu zduszony w zalążku. Rzecz o

Anglicy poszczycić się mogą udaremnieniem serii zamachów na samoloty, natomiast polski wywiad zadusił w zalążku ZAMACHU STANU, lecz winnych jeszcze nie postawiono pod pręgierzem moralnym, a nawet prokuratura nie zaczęła swych ruchów. Jednak warto pokazać jak słaby organizm polityczny wypełzł na szczyt drabiny społecznej. Ale cóż w tym dziwnego, wszak mali ludzie przez całe życie patrzą na świat od dołu kumulując w sobie tabuny życiowych kompleksów. I nawet posadzenie ich na wysokim stołku, czy wręcz tronie niczego nie zmienia. Tu trysną małostkowością, tam grubiaństwem i niezależnie od tego co ich spotka zawsze będą dookoła siebie węszyć jakiś spisek.

Więc co się biedacy będą męczyć, od rana do nocy wytężając zmysł węchu, skoro na zorganizowanie spisku wystarcza kilka chwil. A potem co…, jak to co…, ZAMACH STANU gotowy. A władza obetnie tę rękę podniesioną na… (drobiowe głowy).

Dziś asertywność w modzie, więc nie można się powtarzać i z bagnetem (jak wariat) na czołgi ruszyć. Wystarczy, że historia lubi się powtarzać, więc niby dlaczego Człowiek ma wędrować po wydeptanych przez innych drogach.

Na grubego zwierza potrzebna ciężka broń, na małego zaś lekka wystarczy. Więc nie trzeba koni kulbaczyć, armat na wały wtaczać, tu wystarcza słowo tak ostre jak miecz, by ugodzić „dystyngowanych w kuper”. Jednak to wcale nie jest proste zadanie, bo na straży dwóch, jak jednej głowy ludzi – buldogów bez liku stoi.

Jedni chętnie obrzucają kloaką i błotem te głowy, drudzy nie lubią brudzić swych dłoni, bo jednak kultura zmusza do walki na słowa. A nóź któreś z nich dotrze do małych ludzi i może choć trochę opróżni ich głowy z siana, a buty ze zbieranej przez lata przyzwyczajeń słomy. Jednak, co się tak właściwie stało...

Jakiś Człek, co się nie chciał przestawić (ale to, że jego personaliów nie znam ja, nie znaczy, że nie znają ich służby specjalne), jeno pseudonimu używa naskrobał satyrę, satyrę polityczną, „Satyrę na jednojajowość”. Wszak nikt nie ma obowiązku klaskać obserwując co dzień drobiowe pląsy. Jeśli coś jest głupie, to należy się z tego śmiać, jeśli żałosne – płakać. A skoro większość drobiowych dzieł jest tak głupia, że aż żałosna, wiec wypada ze śmiechu płakać szydząc i drwiąc z dotychczasowych dokonań.

Ale jak to w czwartej, kaczej Rzeczpospolitej bywa, bez pleców ani rusz i satyra do szuflady trafiła. Ale autor uparty chcąc dzieło swe sprzedać wymyślił plan i ku jego realizacji zmierzał. A że plan chytry, więc i czasu wymagał sporo, bo co nagle, to po diable, a on nie chciał się przejechać po diable, tylko po innych piekielnych – politycznych stworach.

Zamach na cześć i honor Miłościwie nam panującego i jego połowicy wydzielonej z jednego jaja miał dokonać się w niedzielny poranek 17 września br. I kto by przypuszczał, że Maraton Warszawski może posłużyć do dokonania politycznej rewolty? Po za służbami specjalnymi chyba nikt, ale to one głos miały i zmieniono trasę maratony, by nie było okazji zakłócić snu Miłościwej pary. A literat tyle trudu włożył by przygotować się do maratońskiego startu – zamachu. Co dzień wojował z drogą, by w pamiętny dzień raciczki nie odmówiły mu posłuszeństwa. I tak krok za krokiem… kilometr za kilometrem… dzień za dniem…, miesiąc za miesiącem gotował się do swej walki. Jednak jak nie samym chlebem żyje Człowiek, tak nie samym biegiem planował dokonać rewolty.

Znana projektantka miała przy jego planie kupę roboty, a on dylemat, w jakiej kategorii wystartować, wszak w formularzu dokonać musiał nie lada wyboru, startować jako mężczyzna, czy jako kobieta, bo zapomniano o trans kategorii. Na markowe buty biegowe nakładał jakby getry, jednak nie klasyczne, na drutach dziergane, lecz w formie butów na buty, tworząc na obuwiu sportowym rodzaj kozaczków na szpilce, oczywiście różowych, bo tylko jaskrawe, żywe kolory wchodziły w grę. Do tego żółta, mini spódniczka i czerwona koszulka. Z przodu widoczne dwie malutkie, odziane w żółty puch kaczki jakby wchodzące do wnętrza trans biegaczki, tak, że na pierwszym planie widniały ich pokaźne kupry, a nie głowy, umiejscowione na środku balonów stanowiących nieodzowny rekwizyt trans biegaczki. Natomiast z tyłu widniały kacze głowy spoglądające na dwie świata strony. Wokół jakby rozdarty materiał, jakby przebiły się przez wnętrzności trans – lali. Na plecach był jednak orzeł biały. Dzięki kaczkom został bezgłowy... Zrobił się z tego jakby ruski, czy pruski dwugłowy orzeł, hybryda dwugłowej kaczki i orła. Cały ten swojko – polski obraz uzupełniał otokowy napis: ODDAJCIE NAM ORŁA BIAŁEGO SAMI ŻYWCIE PROMETEJSKIEGO.

Na twarzy czarna, skórzana maska, z ogromnym suwakiem na ustach i małymi otworkami na oczy. Tak chciał wystartować ów literat, a raczej trans – dama. Zdawał sobie sprawę, ze nie może tak stanąć na linii startu, bo błyskawicznie zostałby zgarnięty i nie udałoby się mu przebiec nawet kroku. A jego celem był Prezydencki Pałac. Zatem planował wyskoczyć jak Filip z konopi w ostatniej chwili, gdy cały tłum pokona już linię startu. A potem biec, wymachując dłońmi, wszak zawsze na starcie gromadzi się tłum obserwatorów. Kulminacja zamachu miała odbyć się przed siedzibą Miłościwie nam panującego. I tu rodzi się pytanie, jak można w takim miejscu zareklamować swą sztukę?

Wystarczy zadrzeć do góry kiecę, z kieszenie wyjąć nożyk i dokonać samookaleczniena. Ale wszak Polak to katolik, więc tylko bezkrwawa ofiara w modzie. Ciach i gotowe. W prawicy nożyk, w lewicy pluszowy siusiak i złączone z nim pluszowe jajeczko. Oczywiście nie ulega wątpliwości... tylko jedno, wszak trzeba być poprawnym politycznie i gdy u szczytu władzy jednojajowość, to wypada mieć odchudzoną zawartość moszny.

Następnie do maratonu dodana kolejna dyscyplina, rzut jednojajowy w dom jednojajowych. I na koniec maraton slalomowy, bo przecież najpierw z pościgiem wojaków chroniących cześć Jego Miłościwości... na plecach a następnie policji, straży miejskiej i oczywiści najważniejszej siły – wszak spisek Specjalni wykryli! Jednak cały plan wziął w łeb, bo zmieniono maratońską trasę i nie biegnąc obok jednojajowej siedziby trudno wykonać jednojajowy rzut do celu. Teraz wystarczy poczekać te kilka dni, czy literat dokona innego zamachu, czy też nie? Może uzna, że przeciwnik nie godny jego wysiłków, a może przebiegnie w swym stroju maratońską trasę strasząc kaczogłowym orłem zebranych.

A może poszuka innej drogi, by na jakichś teatralnych deskach wyszydzono władzę „Satyrą na jednojajowość”! A może doczeka się prześladowań i władza sama dokona reklamy dzieła, wszak skoro prokuratura w Niemczech ma prowadzić podboje, to co dopiero będzie działo się w Polsce. A może ożyje Cenzura, wszak miało być oszczędne państwo, wiec można zadbać by nie pisano nic przeciw władzy! To dopiero będzie oszczędność, bo skoro nie ma nic pozytywnego do napisania, to nic nie będzie pisane.
Herezja
Ocena: 4,69, ilość głosów: 53095, ilość wyświetleń: 138143
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Zamach Stanu zduszony w zalążku. Rzecz o
Pamiętam z czasów socrealizmu krasomówców,którzy umieli posługiwać się dość pięknie językiem(ich językiem),ale nic z tego nie wynikało.Znam też takich,którzy obsikują drzewa tylko dlatego,że stoją na ich drodze.Jeszcze jeżeli w cieniu tych drzew mają nadzieję na odrobinę chłodu inni,ależ przyjemność narobić im smrodu! Sikaj sobie,sikaj choćby w najładniejszym stylu.Ja stoję na zawietrznej.
27-01-2008 09:37:17 PM

????
Zabawny tekst. Ciekawe czy opisujacy rzeczywiste zamierzenia?
Anka
28-09-2007 08:37:32 PM

O,widzę, że Ci cała szkoła pomaga i znajomi z podwórka.
Ale walicie te punkty i wejścia.Tylko po co? CBŚ i tak ma to w nosie.
Gangi
03-10-2006 01:28:38 PM

Chodzisz z nosem w d...
I nogą walisz punkty i wejścia. Jesteś lepszy od Kaczyńskich.Może jesteś Lepper? Ujawnij się,zagłosuję na akrobatę.
Obserwator.
01-10-2006 08:40:10 PM

Moherek?
Chyba tak, ale beret tego typu nosze nie na..., lecz w...
Herezja
28-09-2006 02:36:37 PM

Ale moherek.
Masz 10 razy więcej wejść w artykuł,niż na stronę www.felieton.pl
Nieźle sobie walisz oceny i chyba siebie czytasz całymi dniami.Powodzenia w narcyźmie.
Obserwator.
25-09-2006 09:59:05 AM

Kolejna niespodzianka
Własnie trafiłem na ten tekst, co prawda, mniej ostry niż ostatni, ale jednak widzę, że lubisz złośliwe aluzje.
Piotrek
24-09-2006 02:32:53 AM

Szkoda, że takich tekstów brak w prasie
A właściwie to ten felieton to już nie dziennikarstwo, tylko literatura. Chętnie przeczytałbym coś równie ciętego. Mam nadzieję,że takich tekstów bedzie wiecej. A Satyrę tez bym chetnie przeczytał, bo może być ciekawa. A Wszech...imbecyl nie się...
Mile zaskoczony
23-09-2006 11:30:10 PM

Basta
I ty i ten anonimowy autor u mnie juz macie przestane, szkoda, że nie wiadomo kim jestescie, ale z czasem to wypłynie, a wtedy...
Wszechpolak
23-09-2006 03:47:17 PM

!!
Mogłoby być jeszcze ostrzej napisane, ale i tak jeden z lepszych tekstów jakie ostatnio czytałam
Peti
23-09-2006 12:17:48 PM

I jeszcze jedno...
Ciekawe czy jak ktoś zacznie produkowac takie, to Ty Herezjo, albo autor Satyry dostaniecie kasę za prawa do projektu? Ale jak znam polską rzeczywistość to odsyp dostana tylko Kaczki w formie zgarniętych podatków.
Alusia
22-09-2006 03:52:48 PM

Hahahahahahahahahahahaha
Niezłe, miło coś takiego przeczytać, a taką koszulkę też chętnie bym na siebie nałożyła
Alusia
22-09-2006 03:50:53 PM

Tekst świetny
widać pisać umiesz i to naprawdę dobrze, ale chyba czasami lepiej ugryźć się w język by przypadkiem nie przedobrzyć. Choć z drugiej strony perturbacje związane z obrazą kogoś mogą stanowić świetną przepustkę do pisania profesjonalnych felietonów. A jeśli będzie w nich tyle ikry co tu, to i grono czytelników nie bedzie raczej małe.
Rozsądny
21-09-2006 08:08:26 PM

Brawo!!!
Ostro, ale interesujaco. Oby tak dalej, bo chetnie poczytam więcej
Jancio Wędrowniczek
21-09-2006 04:58:21 PM

Dowalić jednojajowcom
Ja jestem za
A-Kaczka
21-09-2006 12:54:12 PM

Satyra
Można sie pogubić o co w tym tekście konkretnie chodzi... I trochę za długie jak na felieton. Ale efektownej ekwilibrystyki słowem odmówić nie można ;)
Adam
20-09-2006 09:16:36 PM

Z jajem
Widzę, że cała dyskusja toczy sie wokół tego felietonu, ale fakt, czyta sie go świetnie. Tekst napisany z jajem (i to jednym, jakaż wieloznaczność - Hahahahaha)
Lola
20-09-2006 08:58:01 PM

Dziękuję
Dziękuję za kompetentną i dowcipną reakcję na moja notkę. Pozdrawiam
Henryk
20-09-2006 03:42:58 PM

Panie Henryku...
Nie wziął Pan pod uwagę, że można się zareklamować gdzieś indziej i faktycznie bawić się językiem, choć co tu ukrywać, „Satyra na jednojajowość”, o której pisałem jest bardziej poetycka i o wiele bardziej jadowita. Ale na wyciągnięcie choć fragmentów jej na powierzchnię najpierw musi wyrazić zgodę autor, a on chce ja puścić albo w całości, albo wcale. A moja skromna rola polega na tym, by narobić trochę smaku na to co się w niej kryje, bo może dzięki temu uda się ja gdzieś wystawić i pośmiać z jednojaowości. I chyba niedługo będę miał kolejny felieton, bo on już wymyślił kolejną metodę jej reklamowania.
A że przy okazji doprowadzę, do zwiększenia ilości odwiedzin i może czytelników na portalu felieton.pl, to chyba nie powinno Pana martwić. Jakby nie było to Pan tu najwięcej pisze, więc przy okazji i to co Pan napisał i napisze, przeczyta trochę więcej osób. Pozdrowionka
Herezja
20-09-2006 02:54:33 PM

algorytm
Miły(a) Herezjo. Twój felieton jest interesujący. Mieści się w sferze zdarzeń aktualnych,ma niezłą (nadrealistyczną)poetykę. Ale to nie wystarcza, aby wyznaczał drogi felietonu polskiego. Myślę, Ze TY (albo Twoi przyjaciele) mieli dużo czasu, żeby przez "wypukiwanie" stworzyć algorytm - ocena - wywołanie korzystny dla Ciebie. Tak było wcześniej w przypadku całkiem banalnego felietonu "Precedens". Jeśli będziesz nadal tę poetykę zachowywał, wróżę Ci świetlaną przyszłość w felietonistyce polskiej. W tej chwili jest to tylko wybuch pajdokratycznycznej solidarności (kto tego nie rozumie, niech poczeka na moje dalsze komentarze). Pozdrawiam
Henryk
20-09-2006 01:01:57 PM

Kontakt
A ciekawe jak sie skontaktować z autorem, skoro nigdzie nie można znaleźć namiaru
Jola
20-09-2006 11:31:58 AM

Fju... fju... fju..., jakie ocenki
Ponad 4,9 to jednak naprawdę sporo. Ciekawe kiedy moherki zrównają ten tekst z błotem. Aż dziw, że jeszcze sie nie pojawili, a co z Wszechpolakami, Ci tez zaspali... Ale tekst sam w sobie świetny, aż miło przeczytać.
Jolka
19-09-2006 06:38:37 PM

I tak trzymać
Głupotę trzeba wyszydzić
Kaczowstrzymywacz
19-09-2006 05:09:33 PM

Łolaboga....
Ciekawe czy gdyby doszło do wystawienia tej Satyry, to Młódź Wszechpolska nie zdemolowałaby teatru, a moherkowe babcie nie zaczęły ubiczowałby różańcami wchodzących do teatru. Ale bez wątpienia na teatralnym rynku przydałaby sie taka demonstracja, a co jak co, ale dochody z takiej sztuki mogłby być niezłe, bo faktycznie jest z czego kpić w tym kraju.
Niebawem Polonus, bo dzięki Kaczorom mam dość bycia Polakiem
19-09-2006 11:15:42 AM

Niezłe !!!
To jest faktycznie świetny pomysł na zapewnienie utworowi darmowej rekalmy. A jeśli spotkałyby jakiekolwiek perturbacje autora, to chętnych do zobaczenia sztuki byłyby tabuny. Gratuluję pomysłu
Reklamobiorca
19-09-2006 10:01:09 AM

Chyba Kaczki nie przypadły mu do gustu
Ale mi również, więc powodzenia i oby szyderstwo doszło do skutku. Jakby co to chętnie wybiorę sie popatrzeć jak zostaną wykpieni.
Teatromaniak
18-09-2006 06:21:44 PM

Widać autor lubi się bawić językiem
i jakos nie ma ochoty sie gryźć w niego. Tekst świetny, oby takich jak najwięcej, choć szkoda, że zamach nie doszedł do skutku, bo obraza Jaśnie Wielmożnego Majestatu mogłaby być zabawna, a bez wątpienia miałby interesujące perturbacje medialne. Ale co tam, sądzę, że autor tej Satyry wymysli inny równie ostry sposób reklamy swego dzieła. Powodzenia. A jesli Satyra jest równie ostrym językiem pisana, to chętnie sie na nią wybiorę i pośmieję z Jednojajowców!
Kacha
18-09-2006 05:32:43 PM

AISHA
moherku z młodzieży sfingowanej przez polskiego,radzieckiego,niemieckiego,
żydowskiego ideologa.Maucz się czytać po polsku,prześlabizuj ze sto razy,a może,może choć trochę zrozumiesz.
Dziadek z Wehrmachtu
17-09-2006 10:25:19 AM

!!!
i pisz w morde po polsku, albo wcale!
aisha
17-09-2006 03:08:46 AM

co to k***a jest? żarty jakieś?
poziom wskazuje na kończącego przedszkole starszaka ze zwichrowaną osobowością. z tekstu niewiele można zrozumieć.. pisz jaśniej człeku! domniemam mimo wszystko, że masz jakieś żale do drobiu i służb porządkowych. jeśli już tak się wynaturzasz, to powiedz otwarcie, kogo nie lubisz, bo masz takie prawo, a właśnie za te swoje obraźliwe teksty możesz mieć problemy. masz np jakiś problem z policją? napisz co leży ci na duszy... bo mnie wkurzasz
aisha
17-09-2006 03:06:50 AM

Niezły zabieg literacki z ów satyrą, tekst napisany w ciekawy sposób.
S.Z
15-09-2006 09:35:37 PM

A może Jareczek też wystartuje
bo kto, jak kto, ale jemu przystoi paradowanie w sukience.
Hanka
14-09-2006 07:39:28 PM

Miło
Aż miło przeczytać, że ktoś tak trafie ocenia Kaczorów
Krzysiek
14-09-2006 07:12:17 PM

Jajogłowość
To może byc ciekawe, aż się wybiorę zobaczyc start maratonu, bo może byc wesoło...
Kaśka
14-09-2006 05:48:09 PM

Łał...
Jak tak ostry jest tekst, to jak ostra musi byc ta satyra...
Hanka
14-09-2006 05:45:26 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Zamach Stanu zduszony w zalążku. Rzecz o
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Kątowniki tekturowe | kody do minecraft | zlewozmywaki Warszawa | meble brw | transport osób warszawa