Czy kiedy przez ekran TV, w trakcie meczu piłkarskiego, przebiega facet demonstrując nagość, chcecie żeby obiektyw kamery przybliżył fragmenty anatomii, na ogół uznawane za intymne? Czy przeciwnie, odwracacie wzrok od telewizora, ponieważ macie prawdziwy wstręt do ekshibicjonizmu?
Czy obrazki tortur, albo przejawy nieobyczajnych zachowań przedstawicielek armii amerykańskiej, wobec jeńców irackich, to coś, co może przykuwać Was do ekranu TV? Czy przeciwnie, aktywizuje Was do podjęcia konkretnych aktów protestu? Daje Wam impuls do integracji społecznych wysiłków, żeby nie tylko napiętnować winnych, ale ich zwyczajnie ścigać, jak to się robi wobec innych kryminalnych zbirów?
Czy ktoś z Was, życzyłby sobie prezentacji telewizyjnej lynchu na matce, która najpierw publicznie prosiła Was o osobiste zaangażowanie przy poszukiwaniach rzekomo porwanego dziecka, a potem została fachowo zdemaskowana, jako sprawczyni ukrycia zwłok tego dziecka? Czy nie odczuwacie jako nadużycie, przywoływania przez biskupa - dla obrony owej kobiety przed lynchem - słów Chrystusa „Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem!”?
Czy gorliwiej wysupłamy „kasę”, żeby obejrzeć na własne oczy film, wyposażony sowicie w sceny przemocy, albo obsceniczny erotyzm, na który nikt z Was osobiście, by się za żadne skarby nie zdobył w „świetle jupiterów”?
Czy w duchu nie gardzimy wieloma osobnikami w roli parlamentarzystów, ministrów, prokuratorów, profesorów, redaktorów, itp., ale „spijamy” każde słowo, w TV multiplikacji ich „Prawem Kaduka” namaszczonej rangi, jako celebrytów? Czy nie sądzicie, że jesteście o wiele od nich lepsi, tylko „ślepy” Los nie dał Wam skutecznej potencji w „parciu na szkło”?
Czy czujecie się „rozkosznie” nieustannie wydymani przez tzw. Media, w partykularnym interesie wyżej wymienionych, z bezczelnym, aroganckim, i uwłaczającym przeciętnej inteligencji, użytkiem bogoojczyźnianej, wspólnotowej, czy „europejskiej” retoryki?
Czy nie zazdrościcie Grekom, którzy „mają jaja”, i gniew ich zwraca się w stronę prawdziwych źródeł ich kłopotów gospodarczych?
Czy ufacie Mediom, które minoderyjnie wyrażają zaniepokojenie możliwością tzw. „bankructwa” Grecji? Czy uważacie, że jesteście lepsi? Bardziej przedsiębiorczy? Ze to Wy jesteście spadkobiercami Wielkiej Cywilizacji, i Wartości Demokratycznych?
MYSLICIE TAK, JAK WAM PROGRAMUJĄ MYSLENIE MEDIA!
MEDIA, CZYLI TE CWANIAKI POMIĘDZY ŚCIŚLE ZDEFINIOWANĄ WŁADZĄ USTAWODAWCZO-WYKONAWCZĄ, A WAMI, CZYLI ELEKTORATEM, CZYLI „GŁOSAMI WYBORCZYMI”, KTÓRZY Z TYTUŁU POŚREDNICTWA, KORZYSTAJĄC Z WSZELKICH BENEFICJÓW, I APANAŻY W/W WŁADZY, ZA NIC NIE ODPOWIADAJĄ… ANI ZA INFORMACJE, ANI ZA INTERPRETACJE, ANI ZA INSYNUACJE, ANI ZA DEZINFORMACJE!
Ich rola jest analogiczna do cynicznego „papugi”, który – jak ryba w wodzie – „pływa” pomiędzy racjami dwóch procesowo skonfliktowanych stron, i „dolewa oliwy do ognia” żeby odroczyć rozstrzygnięcie, które oznaczałoby koniec finansowania procesowego „konektora” zwasnionych!
Czy owa konstatacja, lepiej: socjologiczna wiedza, eo ipso świadomość, implikuje jakieś pomysły, żeby powściągnąć ten nieustający WIELKI PRZEKRĘT? Innymi słowy, czy mam na to jakąś radę?
Gdybyście tylko zechcieli, to może RAZEM coś wymyślimy…
„CO DWIE GŁOWY – TO NIE JEDNA”, CZYŻ – NIE?
|