Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (219)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (315)
Poczekalnia (712)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


ACTA
ACTA
Rząd dba o swoich obywateli. Wprowadza ustawy, które średnio nam się podobają i dzięki temu mamy powody do strajków. A przecież strajki są dobre. Spędzamy czas na świeżym powietrzu, spotykamy nowych ludzi itp. Strajkować mogą wszyscy. Lekarze na pieczątki, aptekarze na recepty, internauci na ACTA, kierowcy na ceny paliw. Dawno w Polsce nie było takiego wachlarza wyboru jeśli chodzi o protesty. O pieczątkach i receptach już kiedyś pisałem, więc skupię się na temacie nr 1 w polskich mediach czyli ACTA. Mam nadzieję, że ACTA nie zablokuje tego felietonu, nie utworzy w swojej bazie danych moich akt osobowych i nie każe mi pozować do aktu. To ostatnie mogłoby wprowadzić taki zamęt do sieci, że nawet Anonymous nie wiedzieliby co się stało, a przecież wiedzy na temat komputerów i sieci mają bardzo dużo. Pierwszą taką konkretnym aktem przeciwko ACTA było zablokowanie przez hakerów stron rządowych. Oczywiście rząd uważa, że to ogromne zainteresowanie ich stronami spowodowało przeciążenie serwerów. Według mnie to 99% odwiedzających chciało zobaczyć jak wygląda strona www po ataku hakerskim, 0,6% szukała biletów do cyrku, wpisując w Google słowo "cyrk" i klikając "Szczęśliwy traf", a 0,4% wpisało w Google "jestem leniem i szukam pracy" i wyskoczyły strony Sejmu i Kancelarii Premiera. Media donoszą także o bardzo niskim poziomie zabezpieczeń do panelu administracyjnego stron. Login to admin, a hasło admin1. Jakaś logika w tym jest, bo skoro szanujący haker bierze się za włamywanie na strony rządowe to spodziewa się trudnych do złamania haseł, skomplikowanych algorytmów itp. Haker uruchamia swoje programy do łamania haseł i wyskakuje mu, że login to admin, a hasło admin1. Co robi? Wyrzuca program na śmietnik, bo przecież niemożliwe jest to, żeby takie strony broniły tak banalne hasła. Bierze następny program i wychodzi to samo, w końcu głupieje do reszty, wstukuję w klawiaturę admin i admin1 i co? I wchodzi bez problemu do panelu administracyjnego i może dorobić premierowi wąsy. Gdy już to zrobi załamuje się, bo na taką stronę włamałby się przedszkolak. Internauci też zaczęli organizować różne pikiety i protestowali przeciwko ACTA, ale trzeba sobie to otwarcie powiedzieć, że nic to nie da. Może dlatego, że żaden z protestujących nie nabił zwolennika ACTA na antenę wi-fi albo nie wkręcił jego genitalii w wiatraczek komputerowy. Strajk wyglądał tak jak zwykle czyli przyszła grupka osób, postała z transparentami, pokrzyczała i poszła do domów, bo zima przypomniała sobie, że powinna być w Polsce. Jakieś podpisy, które zbiera się w internecie też nie spełniają roli, bo nie wiemy gdzie one potem trafią. Najpewniej do kosza - tego na pulpicie. Ale zawsze warto próbować szczególnie, że jest iskierka nadziei. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że artykuł ACTA, który zoobowiązuje dostawców internetu do zainstalowania systemów, które będą nas po prostu inwigilowały, jest niezgodny z konstytują i nie może obowiązywać w krajach, które należą do UE. Gdyby ACTA zajmowała się wyłącznie usuwaniem śmietnika, jakim ostatnio stała się część internetu to byłaby to dobra inicjatywa. Natomiast skoro mają zaglądać wszystkim do komputerów to przepraszam bardzo, ale wracamy się do komunizmu. A przykrywka, że to ustawa antypiracka jest lekko mówiąc prymitywna i beznadziejna. Przecież ogólnie wiadomo, że niemal każdy ma na swoim koncie jakiś piracki wyczyn. Gdyby tak sądy chciały skazywać wszystkich za drobne przestępstwa pirackie to musiały by pracować 24 godzin 7 dni w tygodniu, a na sądzenie gwałcicieli, zabójców i innych gangsterów brakłoby czasu. Zobaczymy co to będzie jeśli ACTA zostanie przyjęta przez Sejm. Ja chyba wyłączę internet, komunikator GaduGadu zamienię na DymuDymu wykorzystujący znaki dymne, felietony będę kreślił na kamiennych tablicach, pieniądze zamiast w banku będę trzymal w skarpecie i nauczę się z powrotem lizać znaczki pocztowe. To będzie chyba najlepsza obrona na ACTA. Kto wie, może człowiek stanie się szczęśliwszy...
Daniel P.
Ocena: 4,00, ilość głosów: 4, ilość wyświetleń: 200
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: ACTA


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: ACTA
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

serwer | pióra pelikan | solidne uchwyty lcd | Bet365 bonus | świadectwo energetyczne gdańsk