Ostatnio zastanawiałem się nad niektórymi ludzkimi stereotypami, a konkretnie… nad blondynkami. Nad tym, iż większość ludzi uważa ja za… yyy… osoby o mniejszym ilorazie inteligencji.
Jednak czy mamy jakiś dowód na to stwierdzenie? Skąd się w ogóle wzięło to przekonanie?
Mężczyźni mają, że tak powiem różne podziały. Brunetki to całkiem ładne dziewczyny, inteligentne i wyrozumiałe, lecz zdradliwe i nieprzewidywalne. Zaś blondynki to piękne dziewczyny, bardzo miłe i pomocne, lecz głupiutkie i naiwne. Nie żebym zgadzał się z tym poglądem… staram się na niego po prostu obiektywnie spojrzeć. Pisząc ten krótki felieton mam na komputerze otwartą stronę internetową, na której znajduje się wiele ankiet i komentarzy na temat blondynek i brunetek.
Według ankiety właśnie jasnowłose posiadaj mniejsze IQ. Czy to oznacza jednak, że wszystkie? Ostatnio słyszałem, że większość moich kumpli uważa, że to blondynki oddają się częściej, że tak powiem, nieczystym zawodom np.: prostytucji (no, bo czym innym może być nieczysty zawód?). Jednak według ankiety zamieszczonej na tej stronie to BRUNETKI częściej od blondynek się kur… oddają nieczystym zawodom. No, ale cóż zapędziłem się w temat prostytucji, wróćmy do inteligencji.
Chodzącym stereotypem „głupiutkiej blondyneczki” jest piosenkarka Dorota Rabczewska znana bardziej pod pseudonimem Doda. Myślę, że nie trzeba jej przedstawiać. Jej „wyczyny” (nie miałem innego określenia) znamy z gazet, telewizji, internetu…
Osobiście mam parę koleżanek o blond włosach i wcale nie są takie głupie, na jakie czasami wyglądają :). Częściej już spotykam się z głupiutkimi brunetkami. No, bo gdy pytam się koleżanki o ciemnej barwie włosów: „Która jest godzina”, a ona mi odpowiada, że „dzisiaj jest wtorek”… to nie wiem już co o tym myśleć. Na stronie http://jejpsyche.pl/blondynki-vs-brunetki wyczytałem parę udowodnionych przez naukowców mitów na temat blondynek i brunetek. Nie łączą się one może za bardzo z inteligencją (w każdym razie tak mi się wydaje), ale to, co tu przeczytałem… Na przykład: „Według najnowszych badań, blondynki potrzebują 6 minut więcej na przygotowanie się do wyjścia niż brunetki. Naukowcy odkryli, że blondynki spędzają 72 minuty w ciągu dnia na „zrobienie się na bóstwo”, podczas gdy brunetkom zajmuje to „jedynie” 66 minut. Z obliczeń wychodzi, więc, że blondynki tracą 22 dni w ciągu roku na przygotowanie się do wyjścia, brunetki zaś 19 dni.” Ja znam dziewczynę, brunetkę, która by, jak napisano wyżej, „zrobić się na bóstwo” potrzebuje jedynie… dziesięciu minut. Ciekawy, więc jestem gdzie ci naukowcy przeprowadzali swoje badania. Jednak stereotyp o głupich blondynkach dostarcza nam jedynie… śmiechu. Dowcipy o blondynkach są jednymi z najczęściej opowiadanych na imprezach czy prywatkach. Moim zdaniem blondynki powinny podchodzić do tego przekonania z humorem. Czemu blondynka rzuca zegarem? Żeby zobaczyć jak leci czas…
Cóż… odwieczna wojna pomiędzy brunetkami, a blondynkami trwała, trwa i będzie jeszcze trwała baaaaaaardzo długo. Z doświadczenia wiem, że mężczyźni nie mają tak naprawdę stałego gustu, raz blondynka, raz brunetka… a rude?? No i tu by się trzeba zastanowić :D
|