Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Służka dwóch Panów (felieton z 2007 roku)
Służka dwóch Panów (felieton z 2007 roku)
OD AUTORKI:

Poniższy felieton został napisany w połowie 2007 roku, a więc w czasach, kiedy byłam jeszcze osobą wierzącą. Obecnie jestem ateistką, a moje nazwisko figuruje na Internetowej Liście Ateistów i Agnostyków.



17 maja 2006 roku okazał się jednym z najpiękniejszych dni mojego życia. Wtedy właśnie dowiedziałam się, że jeden z moich wierszy zajął pierwsze miejsce w II Miejskim Konkursie Poetycko-Plastycznym "Jan Paweł II - Orędownik prawdy" i doczekał się druku w antologii "Szukałem Was". Oprócz tego, utwór został publicznie odczytany przez kulturoznawcę Władysława Janusza Obarę oraz opublikowany w "Gazecie Starachowickiej". Rok później zostałam wyróżniona w trzeciej edycji konkursu.

Chociaż lubię powoływać się na autorytet polskiego papieża, nie jest to moją jedyną pasją. 7 stycznia 2006 roku, około godziny 16:40, zostałam miłośniczką duetu Lacrimosa, łączącego gotycki metal z muzyką poważną. Nikt nie wie, że przez półtora roku ukrywałam przed światem straszną prawdę... Piosenki Lacrimosy są niezwykle głębokie i poetyckie, mówią o uczuciach i doświadczeniach autorów. Ale jedna z nich różni się od pozostałych. Pod względem muzycznym, jest ona dokładnie taka, jak inne utwory, nagrane w 1991 roku. Lecz jej tekst pozostawia wiele do życzenia...

Niedawno doszłam do wniosku, że nie powinnam dłużej ukrywać treści "Der Ketzer". Do tej pory bałam się nawet pomyśleć o tej feralnej kompozycji, słuchałam jej w samotności i przy ściszonym odbiorniku. Ale przyszedł czas, żeby przełamać moje milczenie. Proszę Państwa, pora na opisanie najmroczniejszej piosenki Lacrimosy! Jeżeli ktoś się boi, może przerwać czytanie...

Piosenka rozpoczyna się fragmentem przemówienia Jana Pawła II, w którym głos papieża brzmi bardzo srogo i despotycznie. Nagle odzywają się mroczne, wręcz przeszywające czernią dźwięki gitary elektrycznej, które napawają słuchacza strachem i niepewnością. Nawet nie wiadomo, kiedy Tilo Wolff zaczyna melorecytować: "Bezkrytyczny wobec siebie samego, nieomylny, bezgrzeszny... Nazywasz siebie papieżem (...) Z rozszczepionym językiem pocieszasz biednych. Biedni, ponieważ kradniesz ich pieniądze. Biedni, ponieważ oni tobie wierzą. O papieżu, doszedłeś daleko. Płaczę nad twoją duszą". Niespodziewanie gitara milknie i zastępują ją kościelne organy. W tle słychać coś, co przypomina przeraźliwe wycie wiatru, a może nawet jego echo... Dalej następuje litania śmiałych oskarżeń typu: "Władco much, szatanie, jesteś władcą kościoła". W dalszej części piosenki przekonujemy się, że zawodzenie, które przypisaliśmy wiatrowi, to rozdzierające krzyki Wolffa. Sugerują one, iż "zły Kościół katolicki" (zapewne inkwizycja) wymierza sprawiedliwość tytułowemu Heretykowi. Słuchacz pogrąża się w coraz większym strachu, czuje się osaczony i staje po stronie dręczonego artysty. Kiedy emocje sięgają zenitu, grupa ludzi deklamuje nabożnie: "Nasz papieżu na ziemi (...) Twoja wola należy do szatana (...) Wybacz nam naszą nienawiść, jak i my wybaczyliśmy twojemu ciału*". Chwilę później słyszymy, jak Tilo Wolff wyje podobne teksty piskliwym, opętańczym, wręcz "schizofrenicznym" głosem. Ton wokalisty wkazuje na desperację, szaleństwo, potworną nienawiść... Piosenka kończy się dość nagle, ale słuchacz jeszcze długo pozostaje pod jej wpływem. Dopiero później uświadamia sobie, że kompozycja właśnie dobiegła końca.

Trudno się pogodzić z myślą, że dziewczyna, która wygrywa konkursy o Janie Pawle II jest jednocześnie fanką Lacrimosy. Nie będę ukrywać, że uwielbiając Ojca Świętego i Tilo Wolffa, postępuję jak stereotypowa "służka dwóch Panów". Jednak... po raz kolejny zaznaczam: słucham muzyki ze względu na melodie, a nie "mądrości" artystów. Gdybym miała uznawać tylko tych autorów, których poglądy są zbliżone do moich, musiałabym zrezygnować z wielu książek, filmów itp. Może kiedyś moje podejście do rzeczywistości ulegnie zmianie. Ale na razie wolałabym pozostać "Katoliczką w koszulce Lacrimosy". Chyba nie ma w tym nic złego, prawda?...


_________________________
* Tłumaczenie piosenki "Der Ketzer" pochodzi ze strony http://stille.prv.pl/



Natalia Julia Nowak


www.njnowak.tnb.pl
Ocena: 3,00, ilość głosów: 0, ilość wyświetleń: 135
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Służka dwóch Panów (felieton z 2007 roku)


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Służka dwóch Panów (felieton z 2007 roku)
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Nauka jazdy Katowice | Reumatologia | BizTalk | Umowa kupna sprzedaży motocykla | Zdrowy styl życia