Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Orszak weselny
Orszak weselny
Na początku była fenyloetyloamina. Potem randki w ciemno (bo w kinie i w ostatnim rzędzie), owocujące tym, co się młodym należy. A że długie ręce hormonów dosięgły pary mózgów, chemia stała się uczuciem. A uczucie miłością się stało. Każdy jest przekonany, że potrafi się jej oprzeć, tymczasem nie zna dnia ani godziny…

Niebo płacze.

Kondukt żałobny sunie posępnie w stronę jego domu. Złota wstążka na wieńcu niesie uroczyście jego imię wysyłając w ostatnią drogę. Młode kobiety nie szczędzą łez. Marsz przeszywa powagą i patosem całą okolicę. U progu przybytku żałoby młodzieniec przyjmuje kondolencje. Tak oto wioska żegna ostatniego (za każdym razem) kawalera.

Ostatnia droga zaczyna się w kościele. Doświadczony organista ubarwia ceremonię brakiem słuchu wspomaganym nieprzytomnymi palcami, spod których ciśnie się iście żałobny, zesztywniały z wrażenia Mendelson. Ksiądz składa przysięgę, która w głowach pary młodej owocuje kalejdoskopem wariacji. „Nie opuszczę cię aż do śmierci, nie popuszczę ci aż do śmierci” – półprzytomnym głosem pierwsze i zupełnie stanowczym (acz niedostępnym dla zebranych par uszu) drugie powtarza za eklezjastą panna młoda. „Nie rozpuszczę cię aż do śmierci” – bez sekundy wahania wciska się do głowy pana młodego pomysł na przetrwanie. A może: „Nie puszczę się aż do śmierci”? Pasowałoby… Nic nie zapomnieli? Przysięga złożona, złote kajdanki założone. I biorą sobie siebie obiecując miłość, wierność i uczciwość. Szczęść im, Boże.

Zaczyna się nowe życie, prawdziwie małżeńskie. Łatanie pierwszej dziury rodzinno-budżetowej – zbieranie srebrnych złotówek na bruku przedkościelnym. Pierwsza wspólna kasza z oszlifowanego na asfalcie ryżu. Ktoś niesie kwiaty, prezenty, a ktoś z najserdeczniejszymi życzeniami obdarowuje nowożeńców opryszczką. Zniekształcony makijaż panny młodej i zupełnie świeżo nabyty pana młodego to oznaki tejże szczerej serdeczności.

Zapachy z pobliskiej jadłodajni przenoszą zgromadzonych do innego świata. Walcującym krokiem podążają więc w kierunku wskazywanym przez puste żołądki zostawiając daleko w tyle sprawców ponurego wydarzenia.

Wreszcie pierwszy głód zaspokojony, wcale nie pierwsze kieliszki opróżnione. Czas na popisy choreograficzne. Kapela w sekundzie wywołuje z zaświatów perły rodzimej muzyki wokalno-instrumentalnej. „Majteczki w kropeczki” wprawiają w ruch sunące po podłodze „trendowate” kreacje. Upięcia panien nie pozwalają wątpić w popyt na usługi wiejskiego stylisty-fryzjera. Po chwili loczki blond zamieniają się w fale i wszystko się toczy, jak Pan Bóg przykazał. Czółenka spoczywają pod stołami, szminki znajdują azyl na koszulach panów. Grajkowie nie trafiają w struny, klawisze i nuty.

Po wszystkim. Sala weselna przypomina Krakowskie Przedmieście po Powstaniu Warszawskim, a pary, które dotrwały do chwalebnego końca, dogorywają w chocholim tańcu. Winowajcy apokalipsy pozostają na starcie ostatniej drogi życia trzymając się za ręce z długami i sprzątaniem.

Niebo szlocha.
Ania Kodłyczewska
Ocena: 4,43, ilość głosów: 14, ilość wyświetleń: 646
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Orszak weselny
Dziekuję za pochlebne recenzje. Jest to tekst osoby młodej:)Kłaniam się.
Ania
10-03-2010 08:57:17 PM

Podoba się
Przede wszystkim - koncept (anegdota, zdarzenie), które "wytwarza " felieton. Całkiem dojrzałe reflektowanie życia. Bo jeśli ( zapomnimy o zasadzie rozdzielania Prawdy i Zmyślenia)jest to tekst osoby młodej, to z niejaką nieśmiałością nadmieniam, że ja długo tę umiejętność przyswajałem. Serdeczności. Henryk
25-10-2009 10:11:32 AM

niebanalne banały
- post scriptum
Janusz Niżyński
23-10-2009 02:01:50 PM

niebanalne banały
Było super! Jędrny, jurny styl, całkiem niebanalna kreskówka o całkiem zwykłych banałach, świeży oddech felietonistycznego zwierzęcia (to o Pani mowa) na tym jakby leciwym już portalu.
Pani Aniu - szczerze Gratuluję i ...zazdroszczę pióra!
Czekam (nie)cierpliwie kontynuacji.
23-10-2009 02:00:20 PM

SUPERFELIETON!
Pani Aniu
Jeszcze jeden dowód, jak wiele urozmaicenia, może wnieść Płeć Piękna, w interpretacje odwiecznego motywu... Nadto, w eleganckim stylu!
Pozdrawiam i gratuluję
Michał Wardęszkiewicz
23-10-2009 11:15:50 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Orszak weselny
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

egipt nurkowanie | slaskie | pompa | pompy próżniowe | swietokrzyskie