Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Zesr.... się a nie daj się
Zesr.... się a nie daj się
- Nieźle się powodzi! – komentuję smak jajka na miękko. Ponieważ El zajęta jest zbieraniem skorupek, roztrącanych przeze mnie z talerza na stół w trakcie konsumpcji , dociskam przycisk egzaltacji – Od naszych kur!
- O patrz! – podtyka mi łyżeczkę pełną wyskrobanego ze skorupek białka – Niczego nie uszanujesz!
Uciekam do komputera. Zanim uda się jej wkręcić mnie w prace ogrodowe, albo w jałową rehabilitację mojej dystonii szyi , zerknę na felietony… Może coś wystukam?
- „Co zostało?” – czytam swój tekst na WWW. Felieton.pl, i czyjś domyślny komentarz, sygnowany kryptonimem.
- Zesr… się, nie daj się! - rzut oka na kategorię „Najpłodniejsi autorzy” nachalnie podsuwa mi skojarzenie z moim ostatnim trenerem, i jego bojowym alarmem, o maksymalną intensyfikację wysiłku – uruchomienie w walce krańcowych rezerw. Fanatycy – ideolodzy mieli zwyczaj stosować eufemizm „Wszystkie siły dla ostatecznego zwycięstwa!”.
- Wiesz, co mi doniósł znajomy prokurator? – przypomina mi się rewelacja dorosłej córki El – Twój trener jest aresztowany, jako podejrzany o udział w grupie przestępczej, i siedzi! Na liście „Najpłodniejsi…” , jak przysłowiowy byk, figuruję na pierwszym miejscu? Chwytam się instynktownie w miejscu, do którego nawiązuje nazwa kategorii.
- K… ! Mogłoby być okazalej! - Hemingway – może mnie pamięć mylić - w ”Ruchomym Święcie” pocieszał frustrację Scotta Fitzeralda , że optyka patrzenia z góry na swoje ciało preferuje tylko złudzenie skrótu.
- Kto jest wyprzedzony? Henryk Pustkowski! Dotąd „Najpłodniejszy… „! Tiepier ja, „Najpłodniejszy…”? Chociaż starszy? Czy to zgodne z fundamentami fizjologii?
- Jaki sens, wobec powyższego, mają kategoryzacje „stajni rozpłodowej”? Czy może to są asocjacje sztucznych zabiegów i manipulacji hodowlanych, jak – za przeproszeniem – sztuczna inseminacja krów, etc.?
Wdzięczna – tym razem „na szczęście” – pamięć, przywołuje mi sceny z zamierzchłych czasów ambiwalentnych perspektyw PRL-u, gdy wiecznie „zbuntowany” autor Michał Wardęszkiewicz dostał faktyczne i duchowe wsparcie od wziętego i utalentowanego twórcy, dziennikarza, krytyka, poety, esseisty, uczonego, etc. – szefa ZLP, Oddziału w Łodzi.
Do Ciebie Henryku Pustkowski – Mistrzu- zwracam się ze szczerą prośbą, o wybaczenie… O tempora, o mores! Jakie czasy, takie kryteria płodności! Taki p… skrót!

Twój Uczeń Michał Wardęszkiewicz
wardęszkiewicz
Ocena: 4,51, ilość głosów: 68, ilość wyświetleń: 850
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Zesr.... się a nie daj się
ZAWISTNIKOM
Każde mi słowo znaczycie balonem.
Kalumnie rzucacie,z wrzaskami, że „Smród!”.
Cel uświęca środki, Idiotę - Anonim.
Balon - "... ruki swobodne, z góry na Was Wsiech…"!
Michał Wardęszkiewicz
02-10-2009 07:33:46 AM

Fajna stronka z felietonami powoli przy Pańskim (niestety) udziale zmienia się w pseudopamiętnikarstwo i chwalipięctwo , jak to już ktoś napisał : "zramolałych gaduł"
A to życiowe credo ....powinno raczej brzmieć : " zer....a się bida i płacze". No i fanów , kiboli jakoś nie widać....Popieram Pana Janusza....jakość nie ilość!
Mateusz
28-09-2009 01:43:13 PM

ZAPIEWAJŁO
Szanowny Panie Januszu!
Popadam w samouwielbienie, że Waszmość poświęcasz mi uporczywie tyle uwagi i namysłu... Moje życiowe credo "Zesr..., nie daj się!", wydaje się wymagać coraz to aktywniejszej mojej obrony!MY NIE, MY NIE, MY NIGDY NIE PODDAMY SIĘ (RESZTĘ MOICH KIBOLI PROSZĘ /za mną/ KONTYNUOWAĆ )...!
Z poważaniem
Michał Wardęszkiewicz
27-09-2009 09:54:17 AM

kiedyż wreszcie zyści sie prawo ewoluującej ilości w jakośiową śmietankę? Czytając Pana dywagacje coraz częściej nieśmiało miarkuję, że niewłasciwej uchylam wieko menażki.
Janusz Niżyński
26-09-2009 10:11:31 PM

Do Mistrza Felietonu
Mistrzem "ezoterycznej formy"nie czyni Cię Henryku kolor, ani rodzaj tego, co masz na głowie! Moher, sierść, czy co innego!... Powiedziałem, co wiedziałem, i czekam na Twoje literackie wypowiedzi(felietony,komentarze,omówienia, nauki, analizy,prognozy, asocjacje, etc.)! Czy nie masz żadnych obligacji wobec Żelaznego Grona Twoich Czytelników?
Michał Wardęszkiewicz
26-09-2009 06:45:22 PM

Pro memoria
Dziękuję Ci Michale, że przywołałeś moją siwą (acz już trochę sklerotyczną) głowę. Serdeczności też adresuję dla Czytelników naszej strony. Henryk Pustkowski
26-09-2009 01:54:28 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Zesr.... się a nie daj się
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

bwin | nosidełka | Potopek | wyciągarki | imprezy dla firm