Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Wybaczcie jako i ja wam
Wybaczcie jako i ja wam
Nic się nie zdarzyło!
Jako stary kłamczuch i obciachowicz, wszelako człowiek- mający mimo to nie najgorsze o sobie mniemanie-pragnę prosić Was o wybaczenie… Jak to niejeden z Was zauważył, coraz mniej mam do powiedzenia. Po drugie, redukuje się mi nadzieja, że ów status quo się zmieni… I, że choćby „palcem kiwnę” jeszcze, dla lepszego wrażenia. Czy pamiętacie moje emocje w kwestii presji lobbystów na rzecz ekspansji energetyki węgla brunatnego na Ekologiczne Zagłębie Alternatywnych Źródeł? Kiedy przy goleniu zerkałem w lustro, zdawałem się sobie być niby Ksiądz Skarga… Tytuły felietonów dużymi literami! Oto porywam kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu, etc… w narodowym – przejrzyście czytelnym celu! Mało brakowało, żebym w tej egzaltacji próbował urzeczywistnić rejestrację nowej partii politycznej? Wspólnota? „Samoochrona”? Zamiast przysłowiowego „Leppera”, JA w roli leadera? Gdyby mi się nie zrymowało w prezentowany sposób, mógłbym być może zidiocieć do tego stopnia, że zwołałbym pierwsze posiedzenie z moimi przyjaciółmi… W moim salonie, na naszej rodzinnej skórzanej kanapie siedzi cała „wierchuszka” Nowej Partii? Przyszły prezydent, premier, ze swoimi ministrami! Nigdy, nikt z Was, nie uroił sobie – choćby na mgnienie oka – konstrukcji tego rodzaju? Tymczasem nic się nie stało!Zamiast mnie – Pomazańca z Wolnej Woli, rzeczywistość niby stalowy gorset! … Zebrania zainteresowanych osób, gmin, partii, publiczne konfrontacje sprzecznych wizji tzw. bezpieczeństwa energetycznego, nowe afiliacje oraz konflikty interesów, dyfuzje nowych elementów w anachroniczną bezrefleksyjność ekologiczną lobby „brunatnego”. Ja, i moja żona, lekarka przejęta potrzebą walki o ochronę naturalnego środowiska, włączyliśmy się do społecznej i niezwykle licznej opozycji wobec projektu budowy kopalni węgla brunatnego na terenie Rogóźno, w powiecie Zgierz. Nie warto wymieniać społecznych inicjatyw, przejawów powszechnej aktywności społeczeństwa Zgierza i jego uzdrowiskowych okolic. Korekty i „interpretacje”prawa górniczego, w naszym Parlamencie. Supremacja wykładni tzw. bezpieczeństwa energetycznego – nieodmiennie na bazie węgla, a w rzeczywistości na bezmyślnej akceptacji globalistów z Kioto ( na temat tyranii których Korwin Mikke ironizuje , cyt. „ jako koncepcja globalnego ocipienia”). Czyli a priori zgoda władz polskich na podwyższanie i tak nadmiernie wysokich kosztów energetyki emitującej CO2. Z drugiej strony, pośpieszna w warunkach nadciągającego kryzysu wyprzedaż praw do obrotu w/w emisjami naszych naturalnych bogactw i Skarbu państwa, poddaje w wątpliwość sens dalszej obywatelskiej walki. Podczas golenia gapi się na mnie ten sam siwy facet, jak wczoraj, jak zawsze. Wczoraj, żona mi doniosła o zaobserwowanych przez siebie faktach już rozpoczętych wierceń na terenach projektowanej przez inwestorów energetyki węgla brunatnego w naszym centrum uzdrowiskowym, zarazem krajowym zagłębiu tzw. zdrowej żywności. Czy to tylko zwidy mojej podejrzliwej z natury połowicy, czy też już konkretny przykład - że w owym centrum w Jesionce rozpoczyna się przygotowanie do budowy kopalni. Od nowa Polska Ludowa… Nie miałem wówczas nic do powiedzenia. Ani w kwestii przyjaciół, ani wrogów. Ani w kwestii sojuszy, ani w kwestii Racji Stanu… Pisałem wiersze, o których mogłem orzekać bez szkody ani pożytku, że to wiersze. Czytali mnie inni decydenci mojego pokroju. Wybaczcie, choć tak naprawdę mogę oszukać tylko siebie. Wy też przecież wiecie, że to tylko zabawa, taka gra? Nie wygrywa się nazbyt wiele, prócz szczypty – czasem więcej – cudzych emocji… Prestiż, powaga, wielkie stawki, są gdzie indziej! Wybaczcie, jako i ja Wam wybaczam!
wardęszkiewicz
Ocena: 4,66, ilość głosów: 58, ilość wyświetleń: 678
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Wybaczcie jako i ja wam


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Wybaczcie jako i ja wam
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

malopolskie | silniki elektryczne | malopolskie | warminsko-mazurskie | czyszczalnie do zboża