Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Świat się śmieje! Czyli słów kilka o propagandzie
Świat się śmieje! Czyli słów kilka o propagandzie
Wiejski pastuch kocha muzykę. Dlatego na fujarce z radością podgrywa swej trzodzie. Pewnego dnia panna z dobrego domu bierze go omyłkowo za słynnego muzyka i zaprasza na przyjęcie do luksusowej willi. Przyjęcie kończy się totalną klapą. Ale oto pastuch wyrusza na muzyczny podbój Moskwy…

Pamiętacie? – Tak w wielkim skrócie przedstawia się treść radzieckiej komedii „Świat się śmieje” – nieśmiertelnego obrazu, do dziś uchodzącego za jedno z najlepszych arcydzieł gatunku. Podziwiając dzieło i smakując się muzyką Dunajewskiego nie należy jednak zapomnieć o najważniejszym aspekcie: był to chyba jedyny radziecki film całkowicie pozbawiony elementów propagandy. Później propaganda towarzyszyła sztuce radzieckiej zawsze. Nie tylko zresztą radzieckiej. I nie tylko sztuce. Dlatego dziś kilka słów o propagandzie.
Słownik języka polskiego definiuje ją, jako „szerzenie poglądów, idei, haseł mające na celu pozyskanie kogoś dla jakieś idei lub akcji”. Potoczne rozumienie jest bardziej dosadne. O propagandzie mawiamy: to manipulacja, cyniczny sposób narzucania poglądów dla celów uwiarygodniania racji. Dlatego, gdy dzisiaj słyszymy słowo propaganda, nasze konotacje są zawsze negatywne. Nierzadko towarzyszy im nawet politowanie, szyderstwo a także i śmiech. Bywa, że gdy propaganda przekracza granice absurdu razem z nami cały świat się śmieje z politowaniem (vide: północnokoreańskie spektakle na cześć umiłowanego przywódcy, ukochanego wodza, itp., itd.)
Ale świat się śmieje także z tych, których naiwnie nabił w butelkę. Pamiętacie syndrom roku 2000? Miliardy dolarów wydano na wymianę oprogramowania, bo uwierzono propagandzie informatyków o nadciągającym kataklizmie systemów komputerowych: samoloty spadną na ziemię - ostrzegali, elektrowniom zgasną kotły! Arsenał nuklearny wymknie się spod kontroli!... I co? I nic. Nawet w zagrodzie u sołtysa nie mrugnęło światłem. Rekiny świata biznesu efektowną propagandą nabiły swą kabzę i śmiejąc się z naszej łatwowierności kolejnym chętnym wskazały drogę: śmiejcie się, harcerzyki, z naiwności ludu – a zarobicie krocie!
Więc śmieją się i śmieją. Była już choroba wściekłych krów (obtrąbiany zwiastun światowego kataklizmu!), była i złowróżbna ptasia grypa (czytaj: jak obok). Był i jest AIDS, o którym najgłośniej mawiano, że… Armagedon dla współczesnej ludzkości. I co? I nic! - Kolejne biznesowe armie zbiły na łatwowierności kasę a świat jak się kręcił, tak kręci się nadal.
I śmieje się do rozpuku, już chyba sam z siebie. Szczególnie dzisiaj, gdy oto do „propagandowych gierek” wchodzą największe grubasy.
Oto światowe mocarstwa, biznesowe lobby i cała armia naukowych szamanów zmówiła się, że będzie ratować ziemię. Tym razem przed ociepleniem. To nic, że zdaniem wielu innych luminarzy, nie człowiek, a sama przyroda decyduje o klimacie. Po co weryfikować teorie? Od czego jest w końcu propaganda? Ciężkie miliardy czekają na łupożerców. Więc hajda na łowy!
Szkoda tylko, że w tym wyścigu grubasów i nasz (bo w Polsce mający gros odbiorów) producent i dystrybutor energii Vattenfall nie zasypuje gruszek w popiele. Cóż, skoro się weszło między wrony… Dlatego jego generałowie ambitnie planują, że do roku 2050 oddziaływanie Vattenfalla na środowisko będzie zerowe. Co to oznacza? – Olbrzymie koszty, nasze odchudzone portfele, poprzykręcane kurki i…ogromne zyski dla Korporacji. Czy dla nas „maluczkich” też? Jeśli wątpisz, to uważaj! Wkrótce spece od propagandy staną na wysokości i przekonają.

O kryzysie i opcjach finansowych - darujcie. Opuszczę zasłonę milczenia. Ileż się można w końcu śmiać z samych siebie? Dlatego, gdy uznacie, że takie komedie są już zbyt nudne – mam dla was radę! Siądźcie wygodnie w swych ulubionych fotelach i odpalcie na DVD radziecki super-hit „Świat się śmieje”.
Zobaczycie wreszcie komedię prawdziwą. I może wraz ze "śmiejącym się światem" uśmiechniecie się w końcu i wy?
Janusz Niżyński
Ocena: 4,33, ilość głosów: 6, ilość wyświetleń: 873
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Świat się śmieje! Czyli słów kilka o propagandzie
SFxHPSOk
CKZwfZ , [url=http://exhotgiwwljs.com/]exhotgiwwljs[/url], [link=http://zrqyqhrawedj.com/]zrqyqhrawedj[/link], http://pfqflqjzbrew.com/
HYlvUfkaxQcHyrAc
30-05-2011 06:11:32 PM

sCZDAPzmpbIPCMUNtS
di0k4y euzhatufaeuj
AQRoLmVkBLwQK
27-05-2011 02:27:25 PM

vKMEmUNxX
IldeHa fxplsrlaxuhj
HVOfrHChBKIGqrxU
22-05-2011 01:00:37 PM

CIaxppZNA
Superior thinking demonstrated above. Thakns!
dIGJvQmZcsiPudKDch
21-05-2011 01:08:11 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Świat się śmieje! Czyli słów kilka o propagandzie
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

silniki elektryczne | hostel kraków | Polska klasyfikacja wyrobów i usług 2011 | wentik.otiset.pl | forum ts podbeskidzie