Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


O Walentynkach słów kilka
O Walentynkach słów kilka
Plastikowe serca i pluszowe misie w kolorze naszych wnętrzności pojawiły się w witrynach sklepowych już ponad miesiąc temu. Na Walentynkach postanowili zarobić wszyscy. Od poczciwych sprzedawców runa leśnego przez salony obuwnicze aż po wielkie sieci RTV. Widziałem ostatnio telewizor w promocji walentynkowej, przed którym i tak zakochana para pewnie pokłóci się o to, czy Hanka Mostowiak postąpiła słusznie adoptując dziesiąte dziecko.
Święty Walenty przewraca się w grobie. Komercjalizacja przeszła już wszystkie normy, złamała kolejne bariery i poszerzyła dosyć sztywne ramy swojej definicji. Żyjemy jednak w wielkiej globalnej wiosce, gdzie każdy chce na każdym i wszystkim zarobić. Musimy się z tym pogodzić. Jednak taki dzień jakkolwiek by nie wyglądał jest dla ludzi bardzo potrzebny. Szczególnie dla Polaków. Jako że narodem ludzi szczególnie ciepłych i sympatycznych, mimo usilnych starań łamania stereotypów nigdy nie byliśmy, każda próba zmiany naszego stosunku do reszty narodu i wszystkich istot wdychających te same spaliny jest bardzo pożyteczna. "Practice makes perfect", jak zwykli mawiać jeszcze mniej empatyczni wyspiarze krztuszący się wręcz swoją flegmatycznością przy kolejnym five`o clocku.
W Polsce poziom zazdrości, zawiści i ogólnej nietolerancji, używając terminologii kryzysowej, przekroczył dawno stan zagrożenia powodziowego. Jeśli ktoś ma lepiej od nas musimy wypuścić w dżunglę jego znajomych serię ostrych, a najlepiej kompromitujących acz wyimaginowanych informacji, które rzucą kolejną kłodę na ścieżkę jego błyskotliwej kariery hamując ją lub spowalniając na pewien czas. Będziemy się cieszyć. Cieszyć dlatego, że przestanie on szpanować kupioną tydzień temu plazmą, której notabene my nie mamy, bo będzie musiał skupić się na niespodziewanym problemie. W tym czasie sami kupimy lśniący odbiornik nowej generacji i będziemy czuli się lepsi. Tak. Straszne, ale niestety prawdziwe. Walentynkowe wyznanie miłości sprzedawczyni z warzywniaka nie pomoże nam zmienić swojego podejścia do świata otaczającego, ale przecież nie o to chodzi. Abstrahując już od całej błędnie zinterpretowanej idei sympatycznego święta powinniśmy na co dzień dostrzegać innych ludzi jako to kim są, a nie co mają. Bo czy naprawdę Zdzichu spod czternastki jest takim zarozumiałym debilem bo kupił sobie nowe Volvo? Nie musimy w żadnym wypadku wypływać na komercyjnego przestwór oceanu kupując pluszaka grającego "All you need is love" po przyciśnięciu jego dwunastnicy. Wystarczy, że taki dzień jak 14 luty będzie kamykiem który poruszy lawinę pozytywnych uczuć porywającą wszystko i wszystkich na swojej drodze. Czego sobie i wam życzę.
Michał Z.
Ocena: 4,62, ilość głosów: 45, ilość wyświetleń: 1075
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: O Walentynkach słów kilka
prawda
daję 5
mango
14-02-2010 11:31:40 PM

zwięźle i sprawnie warsztatowo. Gratuluję pióra.
janeczek
16-02-2009 07:41:06 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: O Walentynkach słów kilka
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

wakacje.bialystok.pl | Okna PCV Wrocław | silniki elektryczne | kamerowanie ślubu poznań | paradise poker