Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Insomnia
Insomnia
Człowiek musi spać. Fakt to niezaprzeczalny. Sen jest nam niezbędny do życia, sen jest zdrowy. Stwierdzone jest ponadto, że na sen powinno się poświęcać aż trzecią część życia. 8 godzin dziennie, 56 godzin w tygodniu i aż 118 dni w roku. To prawie 4 miesiące! Tak brzmi teoria.

Jako człowiek wierny teorii więc, uważam, że jest to zdrowe, i jak najbardziej się z tym zgadzam. Dlatego gdy tylko za oknem zapada zmrok, a dobranocka minęła już parę godzin wcześniej, zaczynam przysypiać. Wystarczy ułamek sekundy, odrobinę dłuższe mrugnięcie, a ja śpię niczym niedźwiedź w trakcie zimy. Dosłownie. Możecie wysadzić obok mojej głowy bombę, a ja nawet nie otworzę oczu!

To wszystko jednak mija, kiedy przychodzi mi położyć się spać do własnego łóżka. Mogę spać na Waszej podłodze, w fotelu, na kanapie, na stojąco. Nawet w pociągu pełnym ludzi, którzy jeszcze nie słyszeli o mydle. Ale gdy tylko moja głowa dotknie mej własnej poduszki, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - budzę się. I nie potrafię dalej spać.

Codziennie - dzień po dniu, po kolejnym dniu, i znów - zasypiam po 2, czasem 3, a nawet 4-6 godzin. Czasem, gdy nadchodzi 6 rano, wiem, że dalsze próby nie mają sensu. Ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie umiem zasypiać? Ponieważ umiem myśleć!

Gdy tylko ląduję we własnym łożu, w celu odbycia tradycyjnego rytuału zrestartowania własnego mózgu, moje myśli mówią - nie! I mózg zaczyna szaleć. Mogę myśleć o wszystkim. W zeszłym miesiącu wymyśliłem fabułę do czterech książek. Założyłem też siedem firm - budując, w trakcie zasypiania, pełny ich biznesplan. Nauczyłem się na pamięć dwustu nowych słówek po niemiecku, a nawet zrozumiałem, w jaki sposób Michael Jackson został białasem! To wszystko jednak na nic. Bo wprawdzie, kiedy zegar wybija czwartą, ja jestem na szczycie mojej kreatywności. Ale już nad ranem, wraz z budzikiem, wszystkie pomysły mijają, i żaden nie zostaje w pamięci.

Dlatego nadal nie jestem biznesmenem. Nadal nie zostałem pisarzem, bo nie wiem o czym pisać. Nauczycielka niemieckiego znowu na mnie narzeka, że nic się nie uczę. Aha - i przepraszam, że ten felieton jest taki beznadziejny. Wczoraj w nocy wymyśliłem coś genialnego. Ale nie pamiętam, co to było!

ALEA IACTA EST... - www.aie.bloog.pl
Andy Rutheford
Ocena: 4,11, ilość głosów: 9, ilość wyświetleń: 891
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Insomnia
I had got a dream to make my company, nevertheless I did not have got enough of cash to do it. Thank heaven my dude recommended to use the loans. So I received the bank loan and made real my desire.
Darlene34Grimes
18-12-2010 06:18:39 AM

świetne!
Larissa
23-05-2009 11:02:46 PM

Drogi Andy
Z zazdrością rejestruję kolejny dowód, że jest Pan wciąż kreatywny nawet w bezsenności. Tymczasem ja w sednie "Trzeciego Wieku" nie tylko śpię przed telewizorem, ale też w swoim łóżku śnię, że nic mi się nie śniło
MW
02-12-2008 04:08:25 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Insomnia
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

bwin fr | Betclic | poker | silniki elektryczne | youtube