a ja gratuluję , bo całkiem niezłym piórem napiosany felieton, nei wiem czy to samorodny talent , czy wiedza . Co fakt to fakt interpretacja moze byc dowolna, ale wtedy czesto staje się nadinterpretacją , poza tym poezja wiąże się często z biografią autora, bądź też wydarzeniami historycznymi, swiatopogladem epoki, filozofioa itp. i stąd narzucony kanon , nie dajacy możliwości powiązania świtezianki z różowym słoniem , po prostu im wieksza wiedza o epoce tym łatwiej zrozumieć skąd wziął sie dany system interpretacyjny , rzekomo narzucany przez szkołę - ot i cała tajmenica :)
Tinka
02-08-2008 08:46:32 PM
nie macie racji! jestem tegorocznym maturzystą i to wszytstko wygląda inaczej! Faktycznie może klucz lekko narzuca kierunek interpretacji ale bez przesady. Klucz maturalny zawiera kilka rodzajów interpretacji i na maturze punktowane są przeróżne sprawy. Klucz, na który tak narzekacie przewiduje różne odpowiedzi. A co najlepsze to te najlepsze "własne" interpretacje są oceniane w postaci szczególnych walorów pracy. Więc bezpodstawnie nalatujecie na ten temat...
młody
02-08-2008 06:45:32 PM
Właśnie, że mi bronią rozumieć wiersz czy tam tekst "po swojemu". Bo rozumienie koryguje klucz - zrozum to!!! Klucz, którego w ogóle nie powinno być. Są przypadki, że jeden tekst można zinterpretować na pięć różnych sposobów, ale przecież możesz wybrać TYLKO JEDEN. Tak, ale teraz który? A no taki, który KLUCZ UZWZGLĘDNI. Czyli np. intepretacja nr 4, ale już nr 3, mimo, iż zawiera to co potrzeba, jest zła, bo klucz mówi - nr 4. Poza tym, lektury pisane 200 lat temu, przedstawiały zupełnie odmienne wartości, niż te, które panują dzisiaj - wtedy była cisza, spokój, a dzisiaj prędko, prędko, szybko, szybko, głośno itp. Po prostu czytanie o tym jak "para weszła do lasu, który mienił się tysiącami barw lata(... przerzucam 5 stron). Las był przecudownym odwzorowaniem boskiej natury oblicza Jedynego(... kolejne 5 stron). Nadal nie mogli wyjść z podziwu dla cudownego lasu(...)" jest nudne jak diabli. Zamiast skupić się na akcji, to ona rozmywa się w tle opisów, co źle wpływa na odbiorcę. Nie ma zupełnie żadnego "magnesu przyciągającego", który pozwoli wciągnąć się w akcję, tylko dosłownie jak bym czytał: bla bla bla bla bla bla. O ile jeszcze "wielkie dzieło polskiego twórcy" mające 200 stron jestem w stanie przeczytać, o tyle 600 stron "bb - bezsensownego beblania" nie przeczytam, bo prędzej usnę.
Wiktor
02-08-2008 03:29:54 PM
sorry...
na polskim omawia się tylko te utwory, które przedstawiają jakąś wartość, więc nie mogą byc pisane jedynie "na złość" uczniom. (w ogóle co to za głupi pomysł!)
Może nauczyciele narzucają nam swoją "słuszną" interpretację krzywdząc naszą kreatywność, ale nikt ci nie broni rozumieć wiersz "po swojemu". Oni po prostu pokazują, czego wymagają od nas na hm... że tak to nazwę, maturze...
ps:
ja się nie daję. Zawsze oprócz standardowej interpretacji dorzucam swoje trzy grosze - łatwego życia przez to nie mam, ale za to mam ciekawe komentarze pod wypracowaniami;)
kto jak nie ja.
02-08-2008 02:41:55 PM
100%
Ten felieton potwierdzą tylko kolejną prawdę polskiego szkolnictwa.
Wszyscy, którzy nie zgadzacie się z felietonem - otóż wyznaje się taką zasadę: co autor miał na myśli, pozostawiam tylko jemu. Przytoczę wam sytuację z jednego filmu. Tam właśnie pisarka mówi do tłumu kobiet na zebraniu: Mam nadzieje, że każda z was odczytała mężczyznę chowającego się w krzakach, jako centralny symbol falliczny. A przepraszam bardzo - przecież mężczyzna chowający się w krzakach może być symbolem strachu przed czymś, może być symbolem poszukiwania czegoś. Sami widzicie, że dróg interpretacji utworu jest wiele, a narzucenie z góry - tej właściwej interpretacji jest po prostu...głupie. Tak samo w filmie "Dzień Świra" - dla jednych śpiewające dziewczyny, w momencie gdy Adam Miauczyński leży na plaży mogą być symbolem radości, a mogą być symbolem paranoi życia głównego bohatera. To jest właśnie to.
Wiktor
02-08-2008 01:35:23 PM
Mickiewicz nad "Panem Tadeuszem" także siedział na pewno jedynie po to, aby gimnazjaliści czytali go nic z niego nie rozumiejąc [bo są jeszcze na taki utwór za młodzi]. Nie przesadzaj.
Co innego wlasne skojarzenia na temat utworu a co innego jego interpretacja, ktora niekiedy bywa cieżka. jednak oreintujac sie w danej epoce, biografii poety, mozna po części utwór zinterpretowac.
u.
31-07-2008 10:24:32 PM
Niewygodnej prawdy ludzie głupi nie lubią
Brook Logan - biedna, mała, NAIWNA istotko, która zdawała maturę 20 lat temu i była ona piekielnie trudna.
Bądź łaskawa zamknąć twarz i nie wypowiadać się na sprawach, o których NIE MASZ FIOLETOWEGO POJĘCIA, bo co tutaj mówić o zielonym. "Klucz" na maturze z polskiego to tylko kolejny poroniony pomysł kretynów z MEN-u. Jak zwykle chodzi o wychowanie sobie następnego pokolenia tzw. "klapkookich", czyli ludzi pozbawionych kreatywności, łatwowiernych, tak by rząd mógł zdzierać z nich ostatnie datki i mieć pewność, że będzie w sejmie zasiadał na długo. Nie byłoby nic dziwnego we wprowadzeniu klucza, gdyby nie to, że wybitni językoznawcy(jeden ledwo zdał podstawowy, a drugi w ogóle nie zdał rozszerzonego). To jest parodia. Skoro profesorowie, czyli po kilku studiach nie mogą sobie poradzić z egzaminem, to niby z jakiej paki mają do niego przystępować licealiści. Nad tym się zastanów kobieto, a nie krytykujesz felieton, który jest prawdą samą w sobie.
Stefcio
31-07-2008 04:45:24 PM
A ja się zgadzam. Może nie dosłownie, ale wielu poetów pisało tylko i wyłącznie dla zarobków a nie z miłości do Boga i ojczyzy. A poloniści faktycznie myślą schematami (przynajmniej moja polonistka, nie chcem uogólniać) i nie dopuszczają nieco innej interpretacji. Jak dla mnie, nie powinno być całkowicie "wolnej" interpretacji, bo jednak mimo wszystko, poloniści z wyższym wykształceniem są przygotowani do wytłumaczenia nam pewnych dzieł w taki lub inny sposób, ale lekko "rozluźniona" powinna mieć możliwość zaistnienia. Tak się składa, że mam w rodzinie polonistę i wiem dokładnie, jak sprawdza się wypracowania maturalne. W kluczu jest dokładnie opisane CO musi się w wypracowaniu znaleźć. Jeśli ktoś wykaże się niestandardowym myśleniem, napisze coś nowego, nawet przemyślanego, nie dostanie za to punktów- aby zdać maturę, trzeba umieć "wstrzelić się w schemat". Jeśli mniej więcej o to chodziło autorowi tekstu- zgadzam się całkowicie. A do Brook Logan- JA co prawda jestem dzieciakiem z liceum, ale z polskiego od początków mojej kariery szkolnej mam piątki.
Czarna
31-07-2008 01:18:21 PM
Ubaw po pachy! To chyba nie portal dla dzieciaka z dwóją z polskiego? Po pierwsze, interpretacja wiersza to nie to samo co gra w skojarzenia lub pozwalanie sobie na swobodne błądzenie myśli, tylko próba wyciągnięcia wniosków z treści. Dowolność interpretacji byłaby zupełnym absurdem, zwłaszcza gdyby pozwolono dokonywać tego ignorantom takim jak Ty. Owszem, powinien być pozostawiony pewien margines na własne przemyślenia tudzież inne rozwiązania, ale należy zachować odpowiednie proporcje. Z mojej wiedzy wynika, że większość nauczycieli również hołduje tej zasadzie. Po drugie natomiast, uwierz mi na słowo, że nikt nie pisał po to, żeby Tobie utrudnić życie, mam nadzieję, że ta teza, powtórzona trzykrotnie, to tylko taki żarcik. Nieśmieszny bądź co bądź. Pozdrawiam