Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


... już po świętach
... już po świętach
Święta, święta i po świętach.

Zostały nam już tylko wspomnienia po przeżyciach rodzinnych spotkań i beztroskiego lenistwa spędzonego w głębokim fotelu bądź na spacerach albo moczeniu w wannie swojego zmęczonego zmaganiami przedświątecznymi – ciała.

Jakże chciałoby się zatrzymać przeszły już czas! “Przeszły” – to nie znaczy, że nieosiągalny, wszak to my zdecydowaliśmy o tym, że Święta się udały i my możemy decydować o tym, by świąteczne uśmiechy trwały nadal.

Tak, jak święta sprawiają, że przestajemy się ścigać z upływającym czasem, tak i teraz możemy przecież zauważyć, że zła pogoda niekoniecznie wpływa na nasz nastrój a pozwala słuchać jak np. krople deszczu uderzają o dach naszego domu albo zauważyć, jak płatki śniegu ubierają drzewa za oknem w biały kożuch.
Są - niestety sytuacje, na które nie mamy wpływu. Ponieważ jednak posiadamy umiejętność akceptacji – jesteśmy w stanie zawsze skonfrontować - to co mamy teraz, z tym co przed chwilą minęło i możemy dostrzec zmienność natury, która życie nasze czyni aktywnym .. a zarazem myśleć pozytywnie...bo będzie lepiej. A nigdy nie było jeszcze tak źle, aby nie mogło być gorzej – i to właśnie zależy od nas!
Święta sprzyjają kontaktom. Dopiero w święta zbliżamy się do rodziny, do przyjaciół. Dlaczego więc mielibyśmy zapomnieć o tym, że pielęgnując kontakty i znajomości, zabezpieczamy się przed depresją i zmartwieniami? A dlaczego to nie moglibyśmy codziennie wypowiadać takich słów jak: dziękuję, przepraszam oraz “zauważyć”, że mamy dzieci w domu.

W święta zazwyczaj jesteśmy przyjaźni, panujmy więc nadal nad swoim głosem - ponieważ gdy jest miękki i cichy to zawsze prowokuje innych do okazywania sympatii. To nie przypadek przecież, że dziecko - tym bardziej marudzi, im bardziej się na nie złościmy, a dorośli zazwyczaj dostosowują sie do sytuacji - jaką sami tworzą.
Ba, po świętach możemy nawet zwrócić uwagę na nasze pocałunki, które zazwyczaj są zdawkowymi “cmoknięciami” nic nie wyrażającymi... może teraz “po świętach” będą bardziej ciepłe i wyrażające uczucia?
Święta zwalniają nas w zasadzie od wielu obowiązków na rzecz przyjemności i słusznie! Zabawa rozluźnia nas i likwiduje stres. Zatańczmy zatem od czasu do czasu z żoną/ mężem przy muzyce płynącej z radia ..może zapomnimy czasem o bólu pleców?
A świąteczny stół? Już jest pusty, obrus zdjęty do prania... to może przybrać go nowym, kolorowym i zasiadać do niego po pracy z całą rodziną..... nawet do bardzo skromnego posiłku ale znów – razem.?
Dajmy też upust marzeniom. Każdy ma przecież pragnienia, niektóre są nawet nieosiągalne... ale pozwalają na zdrowy relaks, odpoczynek psychiczny , pobudzają do działania i sprawdzania się w różnych sytuacjach.

Pozwólmy sobie też czasem na chwilę nic-nierobienia. Podobnie jak w dni świąteczne... trochę luzu, chociażby 20 minut dla siebie... takie kontrolowane lenistwo, połączone z marzeniami np. o wygranej w totolotka.....
Takie nic-nierobienie jest niemal zbawienne, oddala nas od trudnych myśli o kłopotach dnia codziennego, pozwala na regeneracje naszej psychiki ..... i przedłuża znakomicie czas świąteczny.

Jednak najlepszym lekarstwem przeciw samotności wśród bliskich - jest dotyk.
W święta wszyscy się obejmujemy i składamy pocałunki przy życzeniach, powitaniach... a po świętach zwykle wraca codzienność i często wstydzimy sie nawet okazywania takich gestów.
Na “do widzenia” całujemy w policzek – jakby z obowiązku i wracamy do domu... prawie niezauważeni. Tymczasem, człowiekowi do normalnego życia potrzebny jest dotyk.. z resztą – nie tylko człowiekowi. Widzimy to codziennie u zwierząt – one tego wymagają od nas... kto zatem nie umie tego zrobić, niech obserwuje zachowanie swojego kota, czy psa.... . Zatem... przytulajmy się z bliskimi jak najczęściej by zmniejszyć albo zlikwidować potencjalne stresy a nawet nieporozumienia. Przecież zamiast głośnej kłótni można swoje racje wyłożyć szeptem do ucha.. z uśmiechem .. a wtedy, nawet stanowcze, odrębne zdanie nie spowoduje gniewnej reakcji... a raczej – uległość.. i korzyść jest obopólna.
Trudna sprawa, przyznaję... kilka razy razy mi sie to udało, a więc warto próbować częściej.... Atmosferę w domu tworzymy przecież sami.
Dariusz Spanialski
Ocena: 4,53, ilość głosów: 19, ilość wyświetleń: 931
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: ... już po świętach


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: ... już po świętach
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

obudowa do komputera | zespół na wesele poznań | Piaskowanie | siłacz odżywki | news