Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Przyjaźń polega na tym, także na tym, że nie dostarcza się przyjaciołom różnych zgryzot.
Przyjaźń polega na tym, także na tym, że nie dostarcza się przyjaciołom różnych zgryzot.
Przyjaźń , często słyszymy i wypowiadamy to słowo, ale raczej rzadko wiemy co w pełni oznacza. Możecie się obruszyć i spytać: jak to?? Przecież przyjaźń to ... ( i tu padnie wywód z nadużyciem zwrotów takich jak troszczenie się o siebie, pomaganie sobie w problemach) . Oczywiście to wszystko prawda i macie całkowitą rację. Natomiast jest jeszcze coś, o czym często zapominamy. Nie wystarczy być szczerym i pomocnym, trzeba być jeszcze osobą, która nie dostarcza swojemu przyjacielowi dodatkowych kłopotów. I tu dochodzimy do sedna sprawy, która jest ważna, ale rzadko się o niej mówi.
Nie zdarzyło się wam kiedyś, że mieliście swojego przyjaciela ( bądź przyjaciółki) po prostu dość?? Nie trzeba udawać, że nie bo to nie jest rzecz której powinniśmy się wstydzić. Nawet w najlepszych małżeństwach zdarzały się takie sytuacje. Zastanówmy się jednak, z jakiego to powodu nie chcieliśmy oglądać tak bliskiej nam osoby?? Pewnie była to niekontrolowana ucieczka od problemów, które tak naprawdę nas nie dotyczą i wydają nam się błahe. Oczywiście to raczej samolubne postępowanie, ale człowiek często tak właśnie robi. Może jednak słowo problem nie jest tutaj mile widziane. Pasowałby raczej wyraz wyolbrzymiona błahostka . Ludzie mają tendencje do absorbowania całej uwagi innych. Jak najlepiej jest zwrócić na siebie uwagę?? To przecież jasne, wyolbrzymiony problem pasuje tutaj jak ulał. Skoro nazywamy się czyimś przyjacielem to znaczy, że ten ktoś na pewno nas nie odrzuci, kiedy przyjdziemy po poradę w naszej, jakże trudnej, sytuacji. Wiadomo, iż ta osoba nas wesprze w każdej życiowej rozterce i nawet nie da po sobie poznać, że uważa nasz problem za mało ważny. Pozostaje tylko pytanie - po co to wszystko??. W tym momencie warto się zastanowić, czy w swoistej umowie, jaką jest przyjaźń nie ma punktu, który takie zachowanie potępia...Jeżeli nawet wydaje nam się, że znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, powinniśmy się zastanowić, czy to nie jest problem tylko i wyłącznie z naszego punktu widzenia .Możliwe, że to, iż Kuba zaczął chodzić z Malwiną, a przecież zerwaliście dopiero 2 dni temu lub Kasia zerwała z Tobą, a to przecież ty miałeś zrobić to pierwszy, nie jest wcale taką tragedią, jak Ci się wydaje. Naprawdę warto to przemyśleć, nim ze łzami w oczach pobiegnie się do przyjaciela, wypłacze mu w ramię i wyrzuci się z siebie wywód, jakie to życie jest strasznie niesprawiedliwe. Oczywiście na pewno Twoja bratnia dusza cię pocieszy i razem z Tobą będzie urągać na zły świat. Tylko czy to nie dostarczy tej bliskiej osobie zgryzot? Pewnie myśli sobie ona, że nie może zawieść swojego przyjaciela i staje na wysokości zadania, pocieszając cię i dając ci do zrozumienia, że przejmuje się Twoimi problemami i zawsze jest gotowa Ci pomóc. Jednak w środku Twój przyjaciel toczy swoistą walkę, czy powiedzieć Ci, żebyś przestał dramatyzować, czy też zachować się jak na kamrata przystało i dalej przejmować się Twoim problemem. Wiadomo, że nie zawsze nasza bratnia dusza zauważy, że problem z jakim przychodzimy, jest wyolbrzymiony. Ale czy warto narażać naszego powiernika na smutek z powodu naszej zgryzoty, która tak naprawdę nie jest ważna?? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Ja już to zrobiłam i moje zdanie w tej sprawie brzmi : NIE WARTO, BO ŻYCIE JEST ZA KRÓTKIE ŻEBY, ZAJMOWAĆ JE TAKIMI BŁAHOSTKAMI!
Wiadomo, że z problemem można iść do przyjaciela jak w dym i zawsze Ci pomoże. Jeżeli masz naprawdę poważną sytuację to oczywiście takie wsparcie się przyda, a bliska osoba może wiele zdziałać ( w końcu co dwie głowy to nie jedna). W prawdziwym życiu każdy z nas ma tyle zgryzot, że naprawdę nie warto naszym bratnim duszom dostarczać nowych, szczególnie wyolbrzymionych. Na pewno większość z nas zachowała się tak w stosunku do swojego przyjaciela albo, to my musieliśmy znosić żale w nieważnej sprawie. Starajmy się jednak, żeby takie sytuacje się nie zdarzały, bo przyjaźń łaskawa jest ,nie unosi się gniewem, nie żąda swego, ale nie zawsze wszystko wytrzymuje. Jest jak delikatny kwiat, który trzeba pielęgnować, bo inaczej uschnie i odejdzie w zapomnienie...
Lozio
Ocena: 3,59, ilość głosów: 37, ilość wyświetleń: 1053
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Przyjaźń polega na tym, także na tym, że nie dostarcza się przyjaciołom różnych zgryzot.
To stężenie banału i grafomanii jest trudne do zniesienia, ale przynajmniej autor miał szlachetne intencje (mam nadzieję)... Pozdrawiam.
aleksandra
23-03-2008 09:02:14 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Przyjaźń polega na tym, także na tym, że nie dostarcza się przyjaciołom różnych zgryzot.
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

ekspresy do kawy | Biuro tłumaczeń lublin | Świadectwo egzorcysty | Pepe Jeans | procesory