Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Nie wygrasz z TP SA - cienka błękitna linia
Nie wygrasz z TP SA - cienka błękitna linia
Tyle mówię moim studentom o funkcjach motywu znanych z koncepcji W.Proppa, że w końcu znalazłem się w sytuacji żywcem przejętej z baśni rosyjskiej. Myślę tu o fabule dość znanej: opowieści o nienasyconej w swych potrzebach starej babie, która najpierw miała chatkę, potem (za sprawą czarodziejskiego zaklęcia) pałac, potem zaś chciała mieć cały świat. Rozgniewana wróżka sprawiła, że wszystko znowu cofnęło się do rozwalającej się chałupiny. Korzystałem ja kiedyś z pakietu internetowego 60/ 30. Znaczy to tyle, że płaciłem 60 złotych i miałem w ramach tego abonamentu opłacone 30 godzin dostępu do Internetu. Mimo wszelkie kłopoty korzystania z modemowego połączenia, jakoś mi to wystarczało i było wybiegiem opłacającym się w sumie. Ale zachciało mi się mieć stały dostęp do Internetu. Załatwiłem sobie to „umawiając się z PAI, a jak się umawiałem i co z tego wynikło to materiał na inną opowieść, na inny horror, zatem zostawimy to w nawiasach. Musiałem wszakże „wypowiedzieć” umowę TP S.A. Kiedyś było to wielce łatwe. Szło się do najbliższego urzędu pocztowego, wypełniało odpowiedni druczek i sprawa była załatwiona. Ale nie dziś, kiedy TP rządzi Telcom francuski, zaś o cudach tego sytemu dowiadujemy się z informacji serwowanych słodkim głosem K. Czubówny. Teraz taka możliwość przesłania odpowiedniego blankietu jest ograniczona do jednego miejsca, do jednego „punktu” telekomunikacyjnego obsługującego całe województwo łódzkie. Poszedłem tam jednak, odstałem swoje, wypowiedziałem umowę z dniem 1 listopada i zadowolony wróciłem do domu. Za parę dni przyszedł rachunek a nim jak byk stało, że muszę zapłacić 60 złotych za znany pakiet. Co miałem robić?. W punkcie już byłem. Błękitna Linia 93 93 mieści się w Opolu, Biuro Rachunków w Katowicach, Usługi Internetowe w Poznaniu, zaś ostateczne odwołania mailowe w Warszawie. Dodzwoniłem się do Błękitnej Linii. Miły głosik operatorki uświadomił mi, że mogę wypowiedzieć umowę z miesięcznym wyprzedzeniem. Ściągnąłem sobie odpowiedni plik umów , rzeczywiście, tak tam napisano. Ale dlaczego nie powiedziano mi o tym w Punkcie TP. Ja naiwny – płacąc rachunek już sobie „odliczyłem” te 60 zł. Co było robić –wypisałem na powrót rachunek, wysłałem, dostałem pierwszy numer reklamacji. Aliści – jak tej babie z bajki – zachciało mi się zmienić status klienta, teraz chciałem mieć abonament – „darmowe weekendy i wieczory”. Przyjęto ode mnie odpowiednie zgłoszenie ( w słynnej Błękitnej Linii) przy okazji dowiedziałem się, że jestem ‘kwita” z TP i czekałem. Za dni kilkanaście przychodzi rachunek. Nowy abonament (85 zł) , naliczone wcześniejsze rozmowy (70 zł) i nieśmiertelny „pakiet internetowy” ( 60 zł). Krew we mnie zawrzała. Zawziąłem się i nie odstąpiłem od stołu nim się udało dodzwonić do 93 93 miła – jak zwykle- operatorka dziewczęcym głosikiem powiadamia mnie, że to moja wina, że przy zmianie abonamentu należy uwzględnić wszystkie wcześniejsze zobowiązania. No dobrze, ale dlaczego nie powiedziała mi o tym wcześniej jej koleżanka. .Doszedłem do wniosku, że muszę mieć jakieś potwierdzenie tych wszystkich moich starań i zabiegów. Pani operatorka na moją prośbę, żebym mógł nagrać naszą rozmowę po prostu się wyłączyła. Została mi jeszcze droga mailowa. Wysłałem opis sprawy do Warszawy. Najpierw dostałem (telefonicznie) potwierdzenie wysyłki i trzeci już nr reklamacji. Potem przyszedł dziwny list, że reklamację moją uwzględniają, że jest to koniec moich starań ( można tylko reklamować po trzykroć), że dalszych spraw mogę dochodzić w sądzie, zaś kwotę 60 zł mogę sobie odliczyć od rachunku. Tu mnie zamurowało. Przecież to zrobiłem wcześnie. Wynikało z tego, ze Warszawa nie wie, co ustalono w Poznaniu, Poznań zaś nie zawiadomił Opola, żeby w systemie rachunkowym w Katowicach ostatecznie wprowadzić odpowiednie korekty. Byłem pełen złych przeczuć. Oczywiście w styczniu ( po raz trzeci) w rachunku telefonicznym pojawił się magiczny „pakiet 60/30”. To straszne. Ta rozbudowana machina, ta straszna biurokracja, ta gra pozorów (że niby dba się o klienta) – to wielki monopolistyczny Kolos na glinianych nogach ma być nie do pokonania?. I teraz – występując do sądu – czuję się jak Dawid, który staje na przeciw Goliata uzbrojony tylko w procę. Mam nadzieję, że wystrzelę celnie, że trafię w kolano i ten chory kolos runie, a jest to marzenia nie tylko moje ale tysięcy klientów bezskutecznie dochodzących swojej racji. Mimo wszystko czuję, że to moja wina, bo gdyby nie zachciało mi się stałego dostępu do Internetu, wszystko byłoby po Bożemu
Henryk Pustkowski
Ocena: 4,24, ilość głosów: 111, ilość wyświetleń: 4941
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Nie wygrasz z TP SA - cienka błękitna linia
strszaszne
balagan w tp jest prze okrutny. maz po 2 latach dostal wezwanie do zaplaty z firmy windykacyjnej za modem, ktory 2 lata wczesniej oddal..prostowal to 2h po czym dostal pismo z tp o anulowaniu "dlugu" a przeprosiny..hmm oni sa nie omylni i nie przepraszaja, to maz popelnil blad ze 2 razy nie oddal live boxa..zal

ja zlozylam pismo w orange o przeniesienie lacza tp..oczywiscie pismo zaginelo..a niby w salonie najwieksza pewnosc;/

teraz jak juz mi przeniesli lacze okazuje sie ze neostrady nie mozna bo nie maja mozliwosci technicznych i przez 14 miesiecy musze wedlug nich bulic za neta, ktorego nie mam bo umowa sie konczy za 14 miechow;/ oni nie maja mozliwosci technicznych ale ty bulisz..kiedys to wylaczali usluge za porozumieniem stron etraz po co jak mozna kase ciagnac dalej.
tak tp traci klientow
iza
31-08-2011 02:23:55 PM

KbZzBcErjjVGYLRu
1AmUD3 , [url=http://nqbejjnatryq.com/]nqbejjnatryq[/url], [link=http://hkjwjchhubug.com/]hkjwjchhubug[/link], http://ppvpvstwjtxc.com/
UPYOLBMGbjmsoLY
31-05-2011 10:42:17 AM

YqMCtyVmQ
S46Axs edlohbxlknqi
XrnrZGOrjXLGiyb
27-05-2011 05:44:36 PM

HcgTeyfePeDej
ZqE3TZ , [url=http://cigvgvxrfadr.com/]cigvgvxrfadr[/url], [link=http://notgygizmjzs.com/]notgygizmjzs[/link], http://phldopfyrbmh.com/
cOqXgllN
23-05-2011 05:59:23 PM

aSNJnnBMrdnSHWHpK
xqhaBc vhdorlcifxvp
koeWwEsIWIxvC
22-05-2011 03:28:24 PM

qLTMrpHlNpKxf
Superior thinking deomnsrtaetd above. Thanks!
HzvPMAQUPiLNexZDYN
21-05-2011 09:53:50 PM

Łatwo zwalić wszystko na klienta. Jakoś nie mogę się przekonać, że rozrzucenie działów na różne miasta to dobry kierunek rozwoju firmy.
A
14-04-2011 01:06:18 PM

Całe zło tego świata to wina TP SA :D :D :D
Najbardziej denerwują mnie Klienci, którzy "zawsze mają rację", często podkreślając, że są ludźmi wykształconymi (!), dzwonią na 19393, krzyczą, mają pretensje że TP śmiała im naliczyć opłatę za aktywację TV. No dzwoniła od Was jakaś tam pani, ale ja tej telewizji nie chciałam... Nie potrafią odpowiedzieć na pytanie: "Po co zatem odebrała Pani umowę i sprzęt, skoro wiedziała Pani, że nie będzie z tej usługi korzystać?". Kolejna sprawa - Klient może odstąpić od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w ciągu 10 dni, jeśli nie godzi się na warunki podane w Umowie, Cenniku i Regulaminie. Pytam „Czy zapoznała się Pani z dokumentacją – umowa, regulamin, cennik?” – brak odpowiedzi twierdzącej. Klienci oczywiście umów nie czytają, a Regulaminów i Cenników na oczy nie widzą. Żeby dokręcić śrubki czytam im zapis z Umowy, podpisując którą Klient oświadcza, że otrzymał Regulamin i Cennik, zapoznałem się z jego treścią i akceptuje jego postanowienia :-) ---
Poza tym, drogi Heniu, „Kiedyś było to wielce łatwe. Szło się do najbliższego urzędu pocztowego, wypełniało odpowiedni druczek i sprawa była załatwiona” – jaki problem napisać pismo: „Ja, niżej podpisany, ……………, odstępuję od umowy o świadczenie usługi „……………….” (o numerze …………….) z końcem okresu, na jaki została zawarta/ lub z zachowaniem okresu wypowiedzenia przewidzianego w Regulaminie.

POZA TYM siedziba TP jest w Warszawie, Kancelaria w Katowicach, Błękitna Linia ma biura w kilkunastu miastach w Polsce, Umowy lojalnościowe na abonamenty i pakiety tv wysyłane są z Koszalina, odpowiedzi na reklamacje z Opola, aneksy dla neostrady wysyłane są z Elbląga, Windykacjami zajmuje sie inny rejon, Reklamacje rozpatrywane są w kilku miastach, etc.
- zatem W CZYM WIDZISZ PROBLEM, SKORO WSZYSCY PRACOWNICY PRACUJĄ W OPARCIU O TE SAME SYSTEMY TELEINFORMATYCZNE? Skoro złożysz reklamację w salonie / przez www / na błękitnej linii / wyślesz faksem / wyślesz pocztą, to i tak trafi ona do DZIAŁU REKLAMACJI! A to do jakiego miasta, sory, nie powinno Cię już martwić. Jeśli reklamacja jest rozpatrzona pozytywnie, pracownik nanosi korekty do systemu. A MYŚLISZ, ŻE JAK JEST W INNYCH FIRMACH? - - - "Tyle mówię moim studentom" (...) WEŹŻE SIĘ, CHŁOPIE, W GARŚĆ! :-) Pozdrawiam
Pracownik Błękitnej Linii
13-04-2011 01:23:40 PM

Szanowni Abonenci
Sama jestem od kilku lat pracownikiem BL. My regulaminy mamy w jednym palcu, znamy okresy wypowiedzenia, naliczenie opłat za zerwanie umowy, itp. Problem jest w tym, że Klient jest czasami ciapą, ma pretensje do całego świata nie patrząc na siebie i swoją ciapowatość. Za nieczytanie regulaminów płaci się poprostu.
Często jest tak, że próbujesz spokojnie naświetlić Klientowi problem, przypomnieć regulamin, ale co tam Klient wie lepiej i jeszcze za swoją głupotę potrafi Cię "zbluzgać" :-) Chcecie być kulturalnie obsłużeni, to prosimy się kulturalnie zachowywać. Szkoda , że Buraków obsługujemy w tak kulturalny sposób. Jesteśmy takimi samymi ludźmi jak wszyscy. Praca jest fajna i mimo "krzykaczy" lubię ją i naszych Klientów. Praca mega uodparnia na stres. Pozdrawiam!
19-02-2011 11:52:22 AM

Every body remembers that life is expensive, nevertheless we need cash for different issues and not every man gets enough money. Hence to get fast business loans and just auto loan will be a correct solution.
HarriettEATON
16-04-2010 08:12:59 AM

TP oszusci
Ja sama miałam "przyjemność" kontaktu z pracownikami błekitnej lini w sprawie drukarki HP któr miala byc dolaczona w prezencie do aneksu o neostrade, niesteyt to co usłyszalam na 9393 przerosło moje najsmielsze oczekiwania. A mianowicie pani stwierdziała ze prawdopodobie nie otrzymam tej drukarki bo to tylko chwyt reklamowy zeby klient podpisala umowe nikt nigdy nic za darmo nie dostała z TP bo oni nie sa instytucja harytatywna,a ze pani ma umowe to mało wazne w umowie mozna rózne rzeczy napisac.To swiadczy o kompetencji pracowników TP. Tylko pogratulowac tagiego zangazowanie w prace i poswiecenia.
BEA
21-06-2008 09:09:00 AM

a coś ty Henryku myslał ze zmienisz ab i odrazu połaczenia które wykonasz bedziesz miał rozliczone według nowego ab jesli wczesniej miałes inny ab. Kolejny przykład KLIENTA KTóRY CHYBA MYSLI ODBYTEM DLA PRZYPOMNIENIA POłACZENIA PłATNE SA Z DOłU A AB Z GORY I TO NIE WYMYSLIłA TP
29-05-2008 05:39:20 PM

pracownik TP
jestem pracownikiem TP dokładnie jesli nie bedziecie mili to mamy was w DUPIE i dokładnie nic nie załatwimy jesli umiesz rozmawiać i jestes kulturalny a nie chamem ze wsi to gówno ci załatwie pozdrawiam Klientów:)
29-05-2008 05:29:20 PM

To oszukańcza firma.
Naciąga ludzi na promacje i obiecuje cuda t.j. drukarki nie wierzcie nic nie dostaniecie ,abłękitan linia to jest dla idiotów .Mają taki bałagan ze niewiedzą co mają i podpisują .Ostatni raz dałam się oszukać zmieniam operatora telefoni i internetu .
Elka
18-05-2008 03:51:22 PM

cos dla Was abonenci TP odpracownicy TP
Jestem od 1.5 roku pracownikiem BL i wiecie jak jest naprawde.BL to wielka siła i jest w stanie załatwic Ci wszystko, łacznie z anulowaniem pewnych kwot w ramach kompetencji, ale to zalezy jak do nas podejdziesz.Jak dzwoni jakiś osioł i od razu ma problem, krzyczy, wyzywa, to szczerze, kazdy z nas ma go w dupie i nic mu nie zalawimy.NIC.Ale jak zadzwonisz i normalnie powiesz co sie stalo i jakby tu zrobic zeby bylo wszystko ok, zalatwimy Ci to.Zainterweniujemy u kierownika, dyrektora TP potraktujemy Cie wyjątkowo i masz 100 procent na sukces.Taka jest prawda o TP i Błekitnej linii 9393.Także drogi narzekajacy abonencie tak naprawde czasami to twoja wina ze nic nie zalatwiles i ze czekales godzine , bo ci krzykacze tak czekaja.Tak masz racje w tym czasie idziemy na kawke , na papierosa, pogadamy a potem spokojnie powiemy ze dziekujemy za cierpliwosc i ze interwencja zostala wykonana hehehehe.Bzdura, nic nie zrobilismy.Takze naucz sie mily abonencie rozmawiac.To nie boli.pozdrawiam .pracownica BL
24-02-2008 11:16:26 AM

balagan w tepsie
mam wrazenie ze czesc komentarzy bylo tu pisane przez debili z blekitnej linii.
A jesli nie, to wszystko przed wami, poczekajcie - juz nie dlugo i wy bedziecie borykac sie z podobnymi problemami.
ola
06-09-2007 06:52:21 PM

"Kon, jaki jest kazdy widzi". TP SA to jedna wielka katastrofa. Tekst jednakowoz meczacy i ciezko dotrwac do konca.Pozdrawiam i zycze wygranej sprawy.
Witek
23-08-2007 07:49:24 PM

źle naliczony rachunek
Jestem przerażona doświadczeniami Henryka i ciekawa jaki jest finał sprawy. Sama właśnie stanęłam do rozgrywki z TP.SA. Żeby wyjaśnić żle wydaną fakturę wykonałam już trzy telefony na nr 9393 i za każdym razem musiałam cierpliwie wytłumaczyć się z ichniego błędu i jak dowiedziałam się, dzięki mało uprzejmej pani ds. rachunków - to ja muszę naprawić ich (TP.SA) błąd! I krew mnie zalewa i nie chcę się na to zgodzić,a jestem niespotykanie spokojną osobą...i wiem że przegram!!!
aldona
23-08-2007 07:12:46 PM

BEŁKOT
hmmm a ja myślę że to bełkot. Jak byś drogi Henryku zapoznał sie z regulaminem i cennikami usług tp z których korzystasz oraz terminami i rodzajami rezygnacji z usług wiedziałbyś jak to zrobić. A czytać się nie chce regulaminu i umów podpisywanych i wszystko w tej materii.
;-)
06-05-2006 07:58:28 PM

jeszcze coś
aaa, i o ile dobrze wiem błękitna linia na dzień dzisiejszy nie rozwiązuje tych spraw tylko je zgłasza i przekazuje dalej do realizacji i rozpatrzenia, także ten tytuł artykułu jest zupełnie nie trafiony, poza tym BL swoje zadanie spełniła bo w końcu autor artykułu dostał potwierdzenie złożenia reklamacji
Ale jak to bywa w Polsce obwinia się zawsze tego kto jest "najbliżej" kontaktu bezposredniego
Wyrozumiałości do pracowników BL, mam tam znajomego także wiem co się dzieje
Piterr
08-02-2006 01:33:17 PM

trzeba reklamować do skutku
Na początku jak się zawiera umowę z TP na usługi trzeba przeczytac regulamin, o ile mi wiadomo wypowiedzenie pakietu jest 30 dniowe ze skutkiem rozliczeniowyn na koniec miesiąca!!, Jesli bierze się w pakiet w promocji na pewno za wczesniejszą rezygnację są kary umowne
Pamiętaj. CZYTAJ REGULAMINY Z TPSA
Piterr
08-02-2006 01:24:50 PM

nie może być inaczej..
z TP, Henryku nie wygrasz..
seti
04-02-2006 05:44:12 PM

a czego się spodziewałeś człeku?
tpsa jest jak mafia, z tego sie juz nie wychodzi..
02-02-2006 08:41:05 PM

walczmy o swoje
przerażający jest ten bałagan w TPsA
emi
28-01-2006 11:46:05 AM

Rewelacja
Wszystko na temat tp... monoplista zaje:/
Go3iek
27-01-2006 12:11:18 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Nie wygrasz z TP SA - cienka błękitna linia
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

domy drewniane | zabudowa stoisk targowych | szafy metalowe gospodarcze | kasy fiskalne kraków | kursy niemieckiego wrocław