Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Moja wiara - piękne bramki, statystyki, mecze
Moja wiara - piękne bramki, statystyki, mecze

Moja wiara.

Od kiedy naprawdę ją poznałem, wierzę w nią z całego serca. Kiedyś byłem jak ty: w fotelu, z piwem, z uchem przy radiu lub nosem przed ekranem, czekający aż wreszcie zacznie się relacja. Szczególnie, gdy nie miałem nic ciekawszego do roboty. Ty z pewnością, także jesteś wspaniałym kibicem. Znasz wyniki, piłkarzy, piękne bramki na powtórkach, statystyki. Wiesz, że mecz na żywo to jedynie zadyma i szansa dostania po głowie. Jesteś ostrożny, nie wychylasz się. Spotkanie z Legią to dopiero zabójstwo! Jesteś jak tysiące innych ludzi, którzy wiedzą, że pobyt na stadionie to wpraszanie się do szpitala. Moja przygoda z kibicowaniem zaczęła się podobnie: do zeszłego roku byłem grzeczny. Później zgłupiałem kompletnie- powiedziałem, że idę na mecz. I znów słyszałem to, co tak często kołacze się w twojej głowie. Kibole, pałki, kopanina, istny horror. Jednak dałem się namówić na to szaleństwo. Szkolny przyjaciel zabrał mnie na stadion. Z duszą na ramieniu przekraczałem bramę, by po chwili dowiedzieć się, że wszystkie te słowa były bujdą. Poznałem, że mecz to piłkarska walka, zieleń murawy, wspólne śpiewy na cześć drużyny i wreszcie magia krzyku tysięcy gardeł po zdobyciu bramki. A Poznań to najlepsze miejsce by jej zaznać. Gdy nawróciłem się, postanowiłem przeciwstawiać się tym chorym stereotypom, które są tobie tak bliskie. Wyciąganie znajomych na mecze, opowiadanie im o historii klubu, kulturze kibicowania to moja walka za pewną wiarę, która może i dla ciebie jest niczym, ale dla wielu stanowi część życia. Twój sąsiad, ciotka od strony matki, starzy, młodzi, rodzice z dziećmi, przyjaciele i zakochani... Czy dla ciebie wszyscy jesteśmy fanatykami? Z pewnością jesteśmy zwykłymi ludźmi, których jednoczy wiara w poznańską drużynę. Ale kiedy słyszę w radiu, że w pewnym marszu na rzecz wyższych idei, który był zupełnie asportowy, kibice bili się z demonstrującymi, moja duma gdzieś się chowa. „Kibicem” nie jest się zakładając, co dzień szalik z klubowym herbem, jest to jedynie żenującym pod to podszywaniem i nie każdy, kto wygląda podobnie do pozostałych fanów piłki nożnej w rzeczywistości nim jest. Pod owym słowem kryje się znacznie więcej niż wygląd zewnętrzny, przede wszystkim jest to właśnie wewnętrzność i pewnego rodzaju wspólnota. Tym bardziej boli, że opinia publiczna zarzucana jest takimi informacjami, które burzą pozytywny obraz sportu w naszym kraju. A przecież ma on wielkie tradycje i nie chodzi tu tylko o futbol, lecz także siatkówkę, laskarzy, wioślarstwo czy ostatnio tenis. Miło by było usłyszeć, kilka dobrych słów z ust innych niż działaczy i kibiców. Tego sobie i tobie z całego serca życzę.
jay~jay
Ocena: 4,05, ilość głosów: 40, ilość wyświetleń: 1247
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Moja wiara - piękne bramki, statystyki, mecze


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Moja wiara - piękne bramki, statystyki, mecze
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

karta kredytowa mastercard | silniki elektryczne | hostel kraków | List Motywacyjny | cliquez ici