Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Telwizja, czyli frustracje nastolatka...
Telwizja, czyli frustracje nastolatka...
Ostatnimi czasy, coraz częściej łapię się na tym, iż nie korzystam z najcudowniejszego wynalazku XX wieku, potocznie zwanego telewizorem. Nie interesuje mnie telewizja w żadnym sensie, czy to programy muzyczne, czy typowe takie jak „jedynka”, „dwójka”, czy też chałturniczy Polsat. Dlaczego pytacie? Dlatego…

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze Telewizja była moim nieodzownym towarzyszem. Utożsamiałem z nią, wszystko to co w życiu jest dobre, piękne i szlachetne. Zawsze dostarczała mi wzorów do naśladowania, pomagała mi rozwiązywać moje problemy dzięki szeregowi programów edukacyjnych skierowanych do najmłodszych takich jak np. legendarny „Pan Tik-Tak”, czy też audycje prowadzone przez pedagoga wszech czasów Pana Japę. Z łezką w oku wspominam czasy gdy z mojej wady wymowy próbowałem wykurować się samodzielnie, za pomocą wskazówek udzielanych przez Wiktora Zborowskiego, prowadzącego program „Gimnastyka buzi i języka”. A kreskówki? Cud sprawa, do dziś mam w głowie obraz, jak to w niedzielny wieczór cała familia punktualnie o 19:00 gromadziła się przed telewizorem, w celu poznania kolejnych zabawnych i niezwykle pouczających przygód Kubusia Puchatka aka „Łini Deptuch”. Zaś gdy już trochę podrosłem, nabrałem powagi (o ile dziesięciolatek w ogóle może być poważny), moją uwagę całkowicie pochłonęły teleturnieje. W tamtych czasach teleturnieje miały to do siebie, iż naprawdę były trudne, a co za tym idzie niosły ze sobą pewną wartość merytoryczną. Takie pozycje z ramówki jak „Miliard w rozumie”, czy też do dziś nadawany (w niezmienionej formule!) „Jeden z dziesięciu”, miały bezpośredni i w sumie znaczący wpływ na moje i nie tylko wyniki w nauce. A jak to wygląda dziś?

Otóż wiedzcie zacni internauci, iż wygląda to po prostu nijak! Teraz stacje telewizyjne nadają wyłącznie chłam, karmią nas badziewnym szajsem, zaspokajając proste potrzeby jeszcze prostszych ludzi. Nie wnoszą praktycznie niczego co można by uznać za naprawdę godne uwagi inteligentnego odbiorcy, nadając jakieś tańce ze sławnymi, śpiewanie z gwiazdami i inne szajsy, które o dziwo przyciągają rzesze odbiorców. Nie ma już miejsca na programy popularno-naukowe, a jeśli już takowe są, emitowane są w porach praktycznie niedostępnych dla publiki potencjalnie zainteresowanej. Dlatego ja z telewizji rezygnuję stanowczo, albowiem jako medium w pełni tego słowa znaczeniu już dawno przestała dla mnie istnieć! Miast za pilota chwytam w dłoń sytą książkę, a i innym polecam tę formę rozrywki, wszakże jak to głosił zacny Kulfon z „Ciuchci”, prowadząc na smyczy jakiś opasły tom: Książka – najlepszy przyjaciel człowieka…

Bułkowski
Ocena: 4,44, ilość głosów: 39, ilość wyświetleń: 1539
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Telwizja, czyli frustracje nastolatka...
wyniki w nauce ;> a takie były ;>
fryzyzyzyzy
06-10-2009 10:54:32 PM

congratulations
Jak dla mnie wszystko gra. Niesamowity sens zdań, naprawdę godne dobrego czytelnika.
magda922
16-03-2008 08:41:38 PM

czy moze ktos napisac mi felieton?
temat:reklama i jej wpływ na zycie wsółczesnego człowieka
albo
radio i telewizja-dobrodziejstwo czy zguba wspołczesnego swiata:]
jezeli znajdzie sie ktos chetny to prosze wyslac mi na ten oto adres zaneciucha@vp.pl (prosze pomocy!!)
zaneciucha
03-03-2008 07:36:15 AM

mrahh
bo Grzes jest zdolny... o tym nie trzeba przekonywac nikogo :] nio i zgadzam sie z Toba. buziaki ;**
hmmm...
17-01-2008 04:39:29 PM

zdolny kolega
Dobre Buła...a co ,a jak!.Normalnie jesteś prawie tak zdolny jak ja.Ale poważnie ,naprawdę mądre,prawdziwe,inteligentne,same plusy...aż zaczynam powątpiewać czy to oby na pewno twoje.Pozdrawiam i zdrówka życzę:)
Kasiula:))
17-01-2008 03:11:01 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Telwizja, czyli frustracje nastolatka...
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

news | silniki elektryczne | poker | Betclic | wynajem busów warszawa