Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Abonament telewizyjny - za co?
Abonament telewizyjny - za co?
Nawet całkiem lubię mój mózg wielkości gumy do żucia, przyzwyczaiłam się do niego. Czasem nawet gdy znudzi mu się całkowity letarg odzywa się do mnie, rozmawiamy, kłócimy się, narzekamy na politykę i beznadziejną pogodę – standard. Przywiązałam się do niego nawet, wiec stwierdziłam ze będę o niego dbać. Czytać więcej książek, żeby rósł w siłę, ćwiczyć pamięć, o rozrywkach nie zapominając! Tak, właśnie rozrywka! Tu pojawił się problem.
Jedynym źródłem rozrywki dla mnie mojego małego móżdżku z którego będziemy czerpać przyjemność razem to telewizja. Zbuntowałam się!
W mediach niedawno urządzono nagonki na gnuśnych obywateli nie płacących abonamentu radiowo telewizyjnego! Ja się pytam – za co tu płacić?
Za Klan nadawany już od 1997 roku dwa razy dziennie, plebanie, za wypociny Józefowicza który stworzył jednoosobowe „szoł”, za modę na sukces?
Już szczyt bezguścia i tandety prezentowany jest latem, prześciganie się w festiwalach, tanich skandalach. Muzyka która tak kocham i ludzie godni uwagi schodzą na drugi a często i trzeci plan! Prześciganie się w skandalach i taniej rozrywce! Kiedy już całkowicie zdruzgotana ofertą telewizji państwowej, przełączam się na programy komercyjne dalej oczom nie wierze, a mój mózg woła pomocy!
Taniec z gwiazdami, Po Prostu tańcz [skąd w naszym narodzie takie zapotrzebowanie na taniec? Czyżby jakieś kompleksy co do Kubańczyków?] Tu Majewski, tam Ewa Drzyzga pochylająca się nad losem tych o kotnych już nawet Caritas nie chce słyszeć, pierwsza dama kobieta z klasa [przynajmniej jeszcze niedawno] ucząca naród jak jeść ptysia. I jeszcze więcej i więcej wymieszania z pooplataniem.
Rozumiem że prawa rynku, popyt, podaż i w szczególności obecnie pieniądze – one dyktują warunki, ale za jaką cenę? Czy nie warto czasem w imię wartości wyższych (choćby nawet dobrego smaku!) nie dać się sprzedać? Jasne jest że głupi naród jest łatwiejszy do manipulacji, ale jakaż to satysfakcja kierować banda idiotów?
Wystarczy, tych domniemań mój mozg znów się odezwał, pragnie rozrywki! O la boga i co teraz?
Modlyszka
Ocena: 3,50, ilość głosów: 2, ilość wyświetleń: 1062
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Abonament telewizyjny - za co?
I took my first loans when I was 32 and this aided me a lot. Nevertheless, I require the collateral loan as well.
Kramer28SHAUNA
09-11-2010 04:32:37 PM

bez tytułu
Niegłupie przemyślenia. Wydaje się, że nic innowacyjnego w tym tekście nie ma, ale w pewien sposób, czytając tekst (mimo typowego na tym serwisie aktu frustracji) przedstawiłem sobie ostatecznie to, co od dawien dawna trzymałem gdzieś w podświadomości.
Krzysiek
05-03-2008 11:40:22 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Abonament telewizyjny - za co?
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

wózki dla dzieci | skutery serwis | pit 37 druk | poker | windsurfing