Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Kity na czasie, czyli nowotwór złośliwy polskiej popkultury
Kity na czasie, czyli nowotwór złośliwy polskiej popkultury
Od kiedy moja świadomość kulturalna osiągnęła poziom wystarczający do obiektywnej oceny wielu aspektów muzyki, zacząłem dostrzegać w niej bardzo niezdrowe zjawisko. Przejdźmy do sedna sprawy! Otóż owe zjawisko niepokojąco często atakuje polskich artystów. Obiektem moich rozważań jest wszechogarniający, złośliwy i nieuleczalny, ale jakże urzekający miliony -zwykły kicz.
Wydawałoby się ,że różowe lata siedemdziesiąte mamy już za sobą. Surprise!!! One wracają, niszczą niezależnych i alternatywnych artystów, zalewają rynek tysiącami hitów-kitów. Stają się nowotworem polskiej muzyki, degradując jej podstawy. Na krajowej scenie szerzy się i panoszy bezczelna zgraja świeżutkich gwiazdek i gwiazdeczek, które gasną równie szybko jak się pojawiają.
Wiele z nich nie ma nawet odrobiny talentu, a nawet własnego zaplecza instrumentalnego. Idąc w zaprzęgu komercji zatracają się w szaleńczej walce o popularność. Pogratulować im można jedynie niezwykłej umiejętności masowego tworzenia utworów o podobnej tematyce, granych na jedną melodię i bardziej infantylnych niż reformy byłego rządu w zakresie edukacji. Skoro te wady rażą mnie tak bardzo, to dlaczego innych one przyciągają? W czym kryje się magia?
Mnie czarują piosenki prawdziwe, zarówno te optymistyczne jak i te smutne, piosenki w które cała rzesza ludzi wkładała wysiłek i serce, utwory agresywne i łagodne, niezależne i alternatywne, utwory piękne bo autentyczne. Obecne radiowe ,,hiciory” przyprawiają mnie o dreszcze, odnoszę wrażenie, że znana piosenkarka za chwilę wyda ostatni jęk i padnie trupem na antenie.
Czy współczesna popkultura musi odbierać mi apetyt? Czy musi poniewierać podstawowymi wartościami? I czy ostatecznie ma prawo traktować swoich fanów jak chodzące portmonetki, z których bezkarnie wysysa pieniądze?
Sztuka? Nie to raczej niezła sztuka chałtury i oszustwa. Pozostaje nam tylko liczyć na niespodziewaną odwilż i uparcie odgrzewać legendarne przeboje i doszukiwać się w tej powodzi jakichś prawdziwych talentów.
sErNiK@16
Ocena: 3,89, ilość głosów: 9, ilość wyświetleń: 910
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Kity na czasie, czyli nowotwór złośliwy polskiej popkultury


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Kity na czasie, czyli nowotwór złośliwy polskiej popkultury
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

ziemme.bizor.pl | motoryzacja | wytwórnie muzyczne | karta kredytowa mastercard | mimre.benton.pl