HOROSKOP
20.01 - 18.02
Są tacy,którzy głęboko wierzą w horoskopy,ale wróżby w większości się nie sprawdzają. Dlatego nasuwa się aforyzm Dostojewskiego - Można być mądrym człowiekiem,nie przeczytawszy ani jednej książki;wierząc zaś we wszystko,co jest napisane w książkach,nie można nie być głupcem.
Jeżeli kogoś ten horoskop rozbawi,to będzie mi miło; jeżeli nie,to niech dalej nie czyta.
WODNIK
Karta wanienka szepcze - plum, plum, plum. Jeszcze w jacuzzi
nikogo prąd nie popieścił. Gwiazdozbiór Kameleona zbliżając
się do Zająca wskazuje, istnieje możliwość popieprzenia nawet
stałego i nieodwracalnego. Miesiąc pod znakiem K - trzeba kurcze
uważać na wcześniejsze wybory. Urodzeni pod tym znakiem niech
się nie ślizgają po bajorku.
RYBY
Karta śledzik na zagrychę z balonikiem. W razie wcześniejszych
wyborów z becikiem może wylecieć mąciwoda Roman Giertych.
Góra Stołowa ominęła Wieloryba, trzeba macki zapuścić do lewej
kasy. Może jakaś prezesura w banku lub agencji skarbu państwa?
Miesiąc pod znakiem niezłych wygibasów. Nie tylko na parkiecie.
Urodzeni pod tym znakiem niech się nie ślizgają po kałużach,
bo się wypierdzielą!
BARAN
Karta kondonik. Eurodziwkarz naznaczony. Musi dobrze
kręcić u sędziego śledczego Boguś G, że to po chrześcijańsku
bez gumki. Ale nie jest dobrze, tamci nie biorą w łapę. Mogą
nie uwierzyć. W gwiazdozbiorach też nie jest najlepiej. Paw idzie
w objęcia Warkoczu Bereniki, co świadczy o samogwałcie. Miesiąc przechlapany. Jak tu z żoną pokazać się na balu? Znak gwizdek,
mogą pokazywać języki. Wszyscy z pod tego znaku powinni siedzieć
w domu.
BYK
Karta nowy koleżka w Londynie. Dzięki kamerom gęba trochę
się wyprostowała. Za to włosów ubyło, można się ostrzyc na piłkarza.
Straszny kołowrotek, ale ciągle do przodu. Gwiazdy sprzyjają,
lecz fortuna kołem się toczy. Herkulesa zaczyna przysłaniać
Panna. Trzeba uważać z budżetem. Wszystko zależy od Bliźniąt.
Miesiąc pod znakiem koalicji na łyżwach. Trzeba uważać na skoki
Małysza. A jakżeś teraz się urodził, weź kieliszek do ręki
i wypij sobie.
BLIŹNIĘTA
Ocenzurowane.
RAK
Karta skorupiak wspaniały. Tyle człowiek zdobył zaufania,
żeby choć trochę mógł porządzić. A tu lperowiec się rozsiadł
i nie chce opuścić fotela marszałka, gangrena jedna. Nad budżetem
bez niego będą głosować. Nie doczekanie wasze. Prędzej ten
fotel osobiście zeżre. Gwiazdy są obojętne, przynajmniej na razie.
Jaszczurka otula Małego Lwa. Co oznacza służbę przez długie
lata. A znak grosik oznacza, konto w szwajcarskim banku.
Wszyscy z pod tego znaku mogą porozbijać świnki.
LEW
Karta owłosiona przepuklina. Tak na mącili o pięćdziesiąt
groszy, że człowiek mógł dostać zajadów. Mało biorą łapówek?
Spokojnie nie można być ministrem. Szkoda że nie rządzi Wojtek,
wtenczas nie podskakiwali. Chociaż Skalpel zbliża się niebezpiecznie
do Pompki. W tym wypadku trzeba szukać nowej roboty lub cicho
siedzieć na emeryturze. Choć pozostała partia Emerytów i Rencistów.
Znak pies pocztowy też źle wróży. Lepiej na łyżwach nie robić
spirali śmierci. Urodzeni pod tym znakiem są zaproszeni na jajecznicę.
PANNA
Karta wyszczekany młotek powiada, że panną dawno być przestała.
Nie ważne jaka partia. Miało się być wicepremierem i ministrem
finansów i się jest. Chociaż pewien trajkoczący sługus Millera,
wpiernicza się między wódkę i zakąskę. I nawet na niebie do Kasjopeji
zbliża się Pies Gończy zasmarkany. Co może każdego poważnie
wk***ić. A do tego miesiąc na R - może oznaczać rewanż lub rozwód.
Może też rodzynki w cieście i toast winem reńskim z mężem, synem
i synową. Oby nam się dobrze żyło - wpierniczało i bawiło.
Wszyscy z pod tego znaku chórem - jeszcze po kropelce, jeszcze
po kropelce, póki wódka jest w butelce.
WAGA
Karta kiszony ogórek. Teraz my plujemy pestkami, dość tych zasad.
Jurek albo Marek, albo Jurek Marek, może Marek Jurek. Ten co
zablokował budżet. Do wymiany. Tamtych niektórych wymienili
na naszych, może i teraz się uda. Choć zrobiło się niedobrze,
straszą wyborami. A tu zaćmienie Pucharu przez Ołtarz. Można
zrobić wybuchowe spięcia na podstacji telewizji Trwam i radiu
Maryja, żeby ich wszystkich prąd popieścił. Miesiąc na szczęście
pod znakiem błyskawicy - może więc tak wolą nieba, piorun
strzeli, gdzie potrzeba. Wszyscy urodzeni pod tym znakiem noszą
bereciki z antenką.
SKORPION
Karta długo wyciągnięta łapa. Za zwycięstwo trzeba zapłacić
z budżetu naginając prawo, ale to w partii Prawa i Sprawiedliwości
da się zrobić, trzeba tylko wsparcia popleczników jednego ojczulka.
A ojczulek potrafi trzepać kasę, nawet na tych, co nie mają,
wysyłają renty i emerytury. Właściwie poczta powinna wszystkie
pieniądze przesyłać do ojczulka. Gwiazdozbiór Cyrkla zatacza
krąg wokół Sieci i nikt się nie wywinie od datków po kolędzie.
Karta o trzech takich co ukradli, ale im nie udowodnili oznacza,
że zmienią się tylko zasady wręczania pieniędzy w prawą kieszeń.
Urodzeni w tym czasie niech się trzymają za portfele, bo pieniądze
nie będą się ich trzymały.
STRZELEC
Karta bat i furmanka, kobyłę ukradli policjanci z Wrocławia.
Przestraszony może znów znaleźć się w rządzie, ale premierem
nie będzie. Mucha omija Smoka, co może przynieś marne sianokosy,
a kiszone ogórki nie będą już tak smakowały do wódki. Toasty
należy wznosić bimbrem. Karta ślizgająca sperma znaczy, że będzie
więcej dzieci. Urodzeni pod tym znakiem muszą zaopatrzyć się
w gumki, bo powraca fundusz alimentacyjny.
KOZIOROŻEC
Karta barani łeb. Nie udało się wcześniej z SLD, ale teraz
może się udać. Trzeba ostro kwiczeć i zakwakać kaczki. Raz
socjalnie, raz liberalnie. Gwiazdy chyba sprzyjają. Piec z Baranem
zbliża się do Wężownika, co oznacza uściski z kopniakami.
A miesiąc jest spod znaku topielca, co może przynieść ostre
rzyganie. Osoby z pod tego znaku mogą bez zahamowań pić
lemoniadę i hodować kijanki.
Materiał źródłowy:www.naszakaruzela.pl