Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Witkacy - kolejna rocznica
Witkacy - kolejna rocznica
Umrę skoroś i Ty umarła
przetnę sobie żyletką gardło
by psychiatra młodszego pokolenia
nazwał Ciebie – schizofrenią.

Po 68 latach nikt już chyba nie dotrze do prawdy, jak wyglądał 18 września 1939roku, we wsi Jeziory gdzieś w sarneńskim powiecie, kiedy tam weszło wojsko sowieckie. I jak w wyżej przytoczonym fragmencie wiersza Michała Choromańskiego – umierała Ona – czyli Polska i on – Witkacy – Stanisław Ignacy Witkiewicz – dramaturg, malarz, filozof, jedna z najciekawszych postaci w polskim panteonie sztuki XX wieku. 18 tabletek luminalu i cybalginy krążyło między niebem a ziemią – metaforycznie tak ujmie pół wieku później poeta W.Marszałek. I na ziemi problem pozostał bo nikt się doń nie zabiera, aby go do końca rozwikłać. Gdzie spoczywa największy polski grotesmensch? Swego czasu minister kultury A.Krawczuk, za przyzwoleniem politycznej wierchuszki PRL i ZSRR (jeszcze) przywiózł z sąsiedniej republiki Kraju Rad pospiesznie wykopane szczątki ludzkie i osobiście celebrował ich pogrzeb na Peksowym Brzyzku w Zakopanem. Inscenizacja wionęła groteską, jakby to sam Vitkatius to obmyślił, bo powszechnie było wiadomym, że obok Marii Witkiewiczowej spoczęły prochy nieznanej Ukrainki, a Witkacy gdzieś pod Jeziorami się w grobie przewraca. Ze śmiechu... Bywają poranki przecudne gdy człowiek się budzi – pełen miłości kwietnej do bydląt – a nawet do ludzi... Tym raźnym dwutaktem myślowym z Micińskiego zwykł rozpoczynać dzień Witkiewicz. I z perspektywy czasu jakby łagodniej to można zrozumieć. Pojąć tę nutę programowego cynizmu konsekwentnego katastrofisty. Rewolucję rosyjską widział i przeżył jako oficer elitarnego pułku carskiej lejbgwardii. Przewidział rozwój i dżumę idei Lenina i Trockiego. Przepowiedział schyłek arystokracji ducha, upadek filozofii, religii, sztuki. Sztuka! Gdy jest prawdziwa, to straszne bydlę, złośliwe, egoistyczne, dziś to raczej oswojona wesz, która tańczy na włosku w takt monotonnego bębna najdzikszych ludów – bo pierścień się zamyka i wielkie kolisko poszczególnego bytu zlewa swój śmierdzący pysk z równie śmierdzącym ogonem – krzyczy malarz Kizior Buciewicz z jego ostatniej powieści „Jedyne wyjście”. Ironizował, jak będzie wyglądała Rzeczpospolita, kiedy stery władzy uchwyci niezbyt oświecony „dzierżymorda” klasy dotąd politycznie upośledzonej... Dlatego ostatnimi czasy teatry tak chętnie nie chcą grywać jego przewrotnej groteski „Jan Maciej Karol Wścieklica”. Powodzenie sztuki gwarantowane, synekura dyrektora teatru – raczej w opałach. Bo albo mamy „prezia” – geniusza tautologii i patentów lingwistyczno-logicznych na wszechdookolny debilizm – „jestem za a nawet przeciw” czy „plusy dodatnie i ujemne”, to się przytrafi ynny osobnik z politycznego lepprozorium, a trąd jego idejki roznosi się po umysłach tych, co to już raz siedzieli za kratkami, ale ciągle jeszcze mają chrapkę, by za dymną zasłoną immunitetu ukraść ten wymarzony „pierwszy milion”. No tak, ale te obecne kreatury polityczne, to Witosowi (postrzeganemu przez groteskę Witkaca) – nie są godne przysłowiowe sznurówki wiązać. Chyba żeby z tego wyszła pętla, a delikwent miał odwagę wpisać weń główeńkę... Ba! Honor pozostał jeno w kodeksie Boziewicza. Ale któż z lewicy czy prawicy wie co to Honor? W encylopedii (IV-tomowej) jest Honolulu i honować. Honoru nie ma takoż i w IV –tej RP. Onegdaj (pospołu z jedną witakocomanką) w 1976r. do Sopotu wraz z 30-ma prześwietnymi pastelami sprowadziliśmy p.Eugenię Kuźnicką (Witkacy znał ją jako pannę Wyszomirską, a portretując nazwał ją – Asymetryczną Damą) Pani ta dla zachowania całości kolekcji, chciała za psie pieniądze, pozostawić ją na Wybrzeżu. By po jej śmierci „pastelek” rodzina nie rozdrapała na sztuki. Ale Biuro Wystaw Artystycznych w Sopocie – ewidentnie nie chciało. Witkacy nie był oficjalnie na indeksie, ale dyrektor B. (pełnia nazwiska byłaby reklamą Głupoty I Strachu) wolał się asekurować. Swego czasu wspaniałą rzeźbę głowy Witkacego zobaczyłem u świetnego gdańskiego artysty – rzeźbiarza Mariusza Kulpy. Twarz jest asymetryczna... demoniczno – naturalistyczna. Może w 70-tą rocznicę śmierci Witkacego ktoś TO dzieło gdzieś wystawi...?...
Tadeusz Buraczewski
Ocena: 4,29, ilość głosów: 14, ilość wyświetleń: 1081
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Witkacy - kolejna rocznica
Witkacoza
Oj zalazł mi on za skórę. W ciężkich oparach komunistycznego absurdu i beznadziei zdawał się być jakimś lekarstwem. Lekarstwo można jednak przedawkować. Tak było ze mną. Ja wpadłem w nałóg. Najpierw przeczytałem wszystko, co napisał. Potem wszystko, co o nim napisali. Pisałem o nim na maturze. A nikt go dawniej nie lekceważył i nie stawiał mu lekarskiej diagnozy. Dziś ktoś tam wspomni najwyżej, że erotoman, narkoman, schizofrenik itp. Dzieło odchodzi w zapomnienie. Kogóż dziś obchodzą jego namiętne polemiki z Chwistkiem, Irzykowskim, teorie estetyczne, płomienne krytyki i listy, walka z "fazdrygulstwem" i "gnypalstwem". Pamiętam, że najbardziej lubiłem te jego wariackie rysunki. Oglądałem je w muzeum w Słupsku, dokąd PRL zesłał mnie w celu odbycia słuzby wojskowej. Witkacy pomógł mi jakoś przetrwać koszarową nudę. Dziś już go nie czytam, ale zawsze wspominam we wrześniu. No i jeszcze film "Szpital Przemienienia" według Lema z genialną rolą Holoubka-Witkacego. Polecam.
robak
21-09-2007 11:22:05 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Witkacy - kolejna rocznica
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

mazowieckie | architekci wnętrz | Studium policealne | Dyma-Burn | Taryfikator mandatów