Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Pieska sprawa
Pieska sprawa
Siedziało to we mnie przez długi okres czasu. Tliło się momentami bardzo namiętnie. Pęczniało i narastało jednocześnie. Czasami dochodziło do samoczynnych niegroźnych eksplozji i spięć. W końcu nadszedł moment gwałtownej erupcji. Wreszcie dam upust mojej krwawicy. Zjawisko to razi mnie tak niesamowicie ,że już dłużej wytrzymać nie potrafię. Wręcz wychodzę z podziwu dla samego siebie ,że tak długo dźwigałem to ciężkie brzemię. Mowa tu o niczym innym jak o naszych czteronożnych przyjacielach czyli istotkach potocznie zwanych psami. Również takie istotki jak funkcjonariusze policji zostali mianowani „psami” ,choć po dziś dzień nie potrafię określić podwalin tego zabiegu. Jednak skupmy się i to dosłownie na temacie jaki chce poruszyć ,bowiem psy skupiają się nader fachowo i bezgranicznie. Fakt ,że odbywa się to bez jakiejkolwiek krępacji jest niczym nowym. Tak jak niczym nowym jest fakt ,że gdy spacerujesz wraz ze swoją połowicą podczas pięknego wiosennego południa i nagle zatracasz poczucie humoru i sielanki wraz z niebiańskością spaceru.

Delikatnie stąpasz po starannie ułożonym bruku. Następnie pokonujesz przeszkodę jaką jest wysoki krawężnik i nagle zamiast twardego podłoża twoja czysta i wyprofilowana podeszwa wyczuwa nienaturalną miękkość połączoną z lekkim poślizgiem sygnalizującym ,że podeszwa nie napotkała płatka śniegu ,piasku ,gliny ani błotnej substancji. Nie mniej i nie więcej oznacza to ,że twój ukochany but spotkał się z ciepłym ,jeszcze dymiącym „zawijańcem” produkcji najprawdopodobniej psa marki wilczur. Mniemam ,że był to pies o nieregularnej maści i przy tym masywny ,bo to co tam uskutecznił świadczyło o wielkim potencjale drzemiącym w jego jelicie.

No i na to wszystko mój but. Zestawienie mojego buta z tą zacną produkcją było „zhiperbolizowaną” anomalią na kształt dysproporcji. Jakże pięknie i bajecznie moje obuwie wpłynęło w tą gęstwinę przetworzonej gastronomii. Zapewne domyślacie się jaka mogła być moja reakcja. Moje odczucie znalazło odbicie w najczęściej używanym słowie w tym kraju zaraz po cholera. Długo się nie zastanawiając począłem kurczowo ścierać owoc psiego „branczu” o tenże rzeczony wcześniej krawężnik. Na moje zdesperowane poczynania namiętnie odparł przedstawiciel polskiej klasy robotniczej. Dokładniej mówiąc przedstawiciel taniej siły roboczej. A mówiąc wprost przeciętny polski parobek zwany robolem. Tak się nieszczęśliwie złożyło ,że pan robol z chłopcami wywoził gruz z pobliskiej kamienicy.

Ten przypadek sprawił ,że podczas załadunku elementów kamienicy zauważył jak chamsko bezczeszczę krawężnik. Niedługo po tym usłyszałem głośną i operową recytację wiersza typu białego w którym zawarł większość polskich słów jakie w ogóle znał. Niemalże dostałem w mordę od rozgoryczonego stróża porządku.

Czy właścicielowi pieska przyszłoby do głowy ,że przez jego małe niedopatrzenie i brak zamiłowania do czystości ,ktoś mógł być zlinczowany ,a tylko dlatego ,że jego pies miał ochotę skupić się właśnie w tym a nie innym miejscu. Jak to życie zaskakuje. Niczym kupa ,która w każdej chwili może nas zaskoczyć swoją obecnością. Istny tercet ,a w rolach głównych ja ,on i gówno. Jednak nikomu nie przyszło do głowy śpiewanie. Skończyło się na tym ,że oddaliłem się od miejsca zbrodni i zacząłem korzystać ze wszystkich możliwych wycieraczek sklepowych. Jedna błędna decyzja a ile z tego przykrości. Ja żyłem w nerwach ,majster musiał kupić dodatkową paczkę trujących papierosów na fajrant ,a sklepowi sprzedawcy zużyli wszystkie leśne zapachy spod lady.

Tak czy inaczej od dawien dawna byłem wrogiem psich zapotrzebowań na terenie miasta ,a właściwie wrogiem ich właścicieli. Bo to oni ponoszą i winni ponosić konsekwencje za swoje sfilcowane bestie ,których puszka mózgowa nie obejmuje poczucia wstydu i zażenowania faktem ,że sra gdzie wlezie. Inwazja placków opanowała większość miasta. Psia jurysdykcja nie powinna obejmować zurbanizowanego terenu ,gdzie dziennie przewija się masa ludzi. Dobrze ,że zawsze ktoś buty ma na sobie.

Czemu nikt za to nie goni ? Wiecie ile było by pieniędzy z tych mandatów ? Już dawno za te pieniądze wybudowaliby mega wielką kuwetę obok miejskiego szaletu albo wyprodukowali kontynuację bajki „Wszystkie psy idą do nieba”. Ale zamiast mandatów panie i panowie powinni po prostu wyposażyć się w profesjonalne oprzyrządowanie w postaci torebki i łopatki dla swoich towarzyszów. Czy to tak trudno usunąć po swoim psie ? Jeśli tak to oznacza ,że nie dorośli do obowiązku jakim jest posiadanie pupilka. Na otarcie łez oznajmię wam i pewnie was to też nie zdziwi ,ale my ludzie z rozwiniętym procesem myślenia również załatwiamy niekiedy swoje potrzeby „na mieście”. Mam świadomość ,że jeden szalet nie jest w stanie obsłużyć wszystkich oczekujących na inauguracje.

Jednak dwa razy się zastanówcie zanim opuścicie spodnie. Niedługo dojdzie do tego ,że jak najdzie mnie ochota to najzwyczajniej w świecie stanę na skwerku ,spuszczę spodnie ,ukucnę sobie po czym wyjmę przegląd prasowy i całkowicie oddam się skupieniu. Miłośnicy natury powiedzą mi ,że to ziemia wchłonie ,że się rozłoży ,że może jeszcze drzewa z tego wyrosną ?! Bóg jeden wie co by było na tym drzewie obok liści. Wierzcie mi chodniki od tego żyźniejsze nie będą ,a jak tak aprobujecie naturalny styl życia to zacznijcie chodzić boso. Powodzenia wam życzę. My powinniśmy to wszystko znać i wiedzieć ,zwierzęta nie koniecznie. Ludzie nie schodźcie na psy !
MICHU
Ocena: 4,55, ilość głosów: 120, ilość wyświetleń: 2608
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Pieska sprawa
tDAsxozEEVoEJejG
n0157x , [url=http://bkishsrlgqop.com/]bkishsrlgqop[/url], [link=http://poqadewqghue.com/]poqadewqghue[/link], http://mxazcdxnprjr.com/
LdGyZFhHPVUiUxjAAeC
31-05-2011 11:27:43 AM

KLKApyQAUzE
qo7HeO mfdvxabbvxfq
XrheDtBSzzsZ
27-05-2011 05:48:09 PM

ZIAegQSNCIqRxslXX
KwBJKp , [url=http://nsliklojsttz.com/]nsliklojsttz[/url], [link=http://baozshzbbtrf.com/]baozshzbbtrf[/link], http://wehbzqflazvc.com/
UEHGAJqcAiyQEOWGsVQ
23-05-2011 06:46:33 PM

fXNzkeLPQYja
pFD2nQ dshingucflqw
RbYCaugoxS
22-05-2011 03:01:21 PM

jkOaVkVANbJYI
Thank God! Someone with brains spkeas!
KAhfCfEHAQmj
21-05-2011 08:46:37 PM

heh
w Dniu Świra znalazł na to metode;p
Melpomene
16-09-2007 04:47:15 PM

Kupa, na kupie... Sama kiedys miałam okazje poczuc na bucie lepka substancje produkcji psa wiec wiem " z czym to sie je". Do każdego zakupionego pieska powinni dodawać becikowe na szufelke i woreczki. Jak zawsze felietony w twoim wykonani bardzo mi sie podobaja przedewszystkim dzieki znanemu nam z angielskiego humoru ubarwiania języka poprzez niezwykle rozwinięte wszelkiego rodzaju epitety, dopełnienia i przymiotniki. NIECH ZYJE KACZUSZKA!!!
gołab
26-02-2007 09:59:20 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Pieska sprawa
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

List Motywacyjny | iwis | ziemme.bizor.pl | ts-rejs | Kalkulator kredytowy