Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


A ja was kurde znam ... Filary telewizyjne i przegrani rekruci. Część I
A ja was kurde znam ... Filary telewizyjne i przegrani rekruci. Część I
Rozpoznawani ,ambitni ,w większości utalentowani i młodzi. Starają się jak mogą by podbić serca całego narodu polskiego ,który już dawno obniżył poprzeczkę wymagań. 2006 rok owocował w liczne sukcesy medialne bądź uzyskania statusu bycia znanym. Na pierwszy ogień idzie wzór trzydziestoletnich polek czyli ukochana Joanna Brodzik. Grając tytułową Magdę M. zyskała sobie masy sympatyków ,spragnionych wizji uciesznej stolicy wraz z pięknymi wnętrzami i „czyściutkimi” prawnikami. Tak czy owak większa część telewidzów bacznie śledziła losy prawniczki i jej absztyfikantów. Jednakowoż wizerunek jaki stworzyła jest jej wielkim atutem gdyż idealnie wpasowała się w ramy kobiety niezależnej ,zarazem utalentowanej i nie ukrywajmy nieprzeciętnie atrakcyjnej. Myślę ,że jej naturalność ,swoboda i wiarygodność plasują ją do filarów telewizyjnych ubiegłego roku.

Następnie wysuwa się duet taneczny ,który rozpieprzył wszelką konkurencję i wytańczył sobie sukces. Mam tu na myśli Katarzynę Cichopek i Marcina Hakiela. Ta para znalazła się w odpowiednim miejscu i co za tym idzie w odpowiednim czasie. Sam program „Taniec z gwiazdami” wywołał ogromne emocje wśród Polaków. Obrady sejmu nigdy nie doczekają się takiej oglądalności. W każdą niedziele po 20 00 na ulicach każdego miasta ,na bezdrożach ,w rowach ,na poboczach czy też lasach nie było nikogo. Istna głusza wywołana telewizyjnymi wygibasami. Cała polska zasiadała przed telewizorami. Złodzieje telewizorów załamywali ręce. Wskaźnik przestępstw był znikomy w godzinach od 20 do 22. Widzowie skandowali wszystkie pary prócz jednej. Telefony zapalały się od wysyłanych sms-ów. Wzrósł popyt na obudowy i klawiatury do komórek. Kasia i Marcin przyczynili się także do tego ,że ludzie zaczęli brać udział w kursach tańca towarzyskiego. Taneczny szał ogarnął niemalże wszystkich. Fenomen skoków narciarskich z bananem i bułką w ręku dawno legł w gruzach. Sama Kasia spotęgowała swoją popularność i utwierdziła wszystkich ,że jest skazana na sukces. Kasia promuje klasyczny styl ubioru ,który razi większość panów a w tym wszystkich hetero ,że jest zbyt przyzwoicie ubrana. (przyzwoicie- czyt. Cyc nie znajduję się na wierzchu ) Kolega Marcin natomiast zachęca wszystkich do tańca ,a sam doskonali umiejętności i przy okazji walczy o miano gwiazdy ,bo teraz to on chce żeby z nim tańczono. Poza tym już awansował na bożyszcza wszystkich nastolatek ,które już zapewne czekają na plakat w Bravo z jego wytańczonym korpusem.

No a teraz skończmy tańczyć i na chwilę przycupnijmy ,bo jak wstaniemy to powali nas na glebę Frytka. Tą panią sława bardzo ciągnie i biorąc udział w Big Brother stała się rekrutem do popularności. Cały czas obejmuje stanowisko rekruta gdyż sukcesu nie odniosła. Obecnie nie zajmuję się żadną artystyczną działalnością ,choć w planach ma nagranie płyty przy użyciu wszystkich możliwych korektorów dźwięku i syntetyzatorów głosu. Z tego powodu staję się przegranym rekrutem ,który złożył podanie o sukces i niestety oblał. Bycie znanym nie przyniesie sukcesu. Przykładem może być mój sąsiad ,który jest znany na całą okolicę z tego ,że lubi sobie wypić i urządzić bijatykę pod klatką. Trudni się w wyciąganiu drzwi z zawiasów i recyklingiem aluminium. Niestety do dziś nie odniósł sukcesu. Zupełnie jak frytka alias fricca. Znana tylko i wyłącznie z seksualnych przygód i ciągotek do pozbywania się odzieży w celu natchnienia ubogich artystów. Jej chirurg też jest artystą ,bo nos frytki wyprofilował wręcz nieziemsko. Frytka liczy na wielkie bum. Chce być łudząco podobna do jej koleżanki po fachu Paris Hilton. Obie jakby zsumować to wyszło by wielkie zero ,zaś różnica polega na tym ,że Paris jest Hilton a Agnieszka Frykowska. Frytka chce szokować i złapać sławę za co się da byle tylko chwycić. Zebrała za mało sił na tak wielkie zamiary. Ważność tej tematyki i tych osób jest taka ,że porywają za sobą wielu młodych ludzi ,kreują polski show-biznes i stają się częścią naszego rozrywkowego życia. Niech to będzie rozrywka na wysokim poziomie.

Kolejną porcję zamachowców na telewizję i ikon medialnych przedstawię niebawem w kolejnej części.
MICHU
Ocena: 4,50, ilość głosów: 8, ilość wyświetleń: 877
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: A ja was kurde znam ... Filary telewizyjne i przegrani rekruci. Część I
ciekaw jestem czy napisalbys jakikolwiek tekst w twoim wlasnym zyciu ktory wogole moglby byc felietonem ... oby wiecej takiej konstruktywnej krytki maerko
jestes ewidentnym przykladem polaka ktory ma sklonnosci do narzekania a sam zapewne nic nie potrafi :)
09-01-2007 05:42:01 PM

okropnie nudny felieton
najgorszy felieton jaki czytałem w swoim własnym zyciu. Okropnośc i targedia!
maerko
09-01-2007 12:32:02 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: A ja was kurde znam ... Filary telewizyjne i przegrani rekruci. Część I
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

strony www radom | Przygotownie pokarmu dla dziecka | xiden.bosten.pl | koszty budowy domu | news