Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


One day, telewizja kłamie, telewizja mnie nie złamie
One day, telewizja kłamie, telewizja mnie nie złamie
Przekaz tych słów wykrzyczanych przez Kazika na Ostatecznym Krachu Systemu Korporacji, jest mocny i prosty. Chwilami myślę jednak, że nazbyt wypełniony optymizmem. Nie trzeba nawet, wystarczy prasa. Dlaczego? Wystarczy wziąć czasem do ręki jeden z tak zwanych tygodników opinii, rzucić okiem na okładkę lub do środka i zastanowić się chwilę nad tym co zobaczymy. Dwa przykłady poniżej.

Gdy masz w swoim portfelu nową motokartę kredytową banku x, w każdym miejscu czujesz się jak prawdziwy kierowca. to ona, w restauracji, w sklepie, w hotelu sprawia, że wciąż możesz cieszyć się wrażeniami z jazdy. Wiadomo, że różnica między pepsi a colą jest niezauważalna dla większości ludzi. Klienta nie da się namówić na pepsi, bo jest lepsza, bo wcale nie jest lepsza - jest w 99.99% taka sama. Trzeba więc go przekonać, że pijąc pepsi będzie bardziej odjechany, cool i w dechę. No i oczywiście będą na niego/nią leciały osobniki płci przeciwnej, lub takiej samej, jeśli tego jak raz chce.

Nie odkrywam tym Ameryki, ale w reklamie dokonuje się oszustwa, czyni produkty na atrybutami stylu życia, statusu materialnego, stylu itp. Jeśli jestem sportowcem mam sportowe buty, ale sam fakt posiadania takich butów nie zrobi ze mnie sportowca. Jednak wypełnione spoconymi biegaczami, umięśnionymi koszykarzami i skaczącymi pod niebo gimnastyczkami reklamy dokładnie to starają mi się wcisnąć.

Trudno oczekiwać czegoś innego. Produkty są już tak wyrafinowane, że trudno o jakąkolwiek zauważalną poprawę jakości. Z tego samego powodu trudno o jakąkolwiek zauważalną różnicę pomiędzy produktami konkurencyjnych firm. Wyjaśnienie, dlaczego żilete mach 1000 jest lepsze od łilkinson protector 1997 jest niemożliwością. Jednak koniecznie trzeba przekonać klienta, że zarówno to drugie jak i poprzedni model - choć kupiony nieledwie miesiąc temu, ledwo używany i jeszcze wtedy reklamowany jako ostateczne rozwiązanie kwestii golenia - są złomem niegodnym bezzębnego emeryta. Bo jak nie kupi to system się zawali, a tego strach się bać. Na szczęście kupi, bo chce, żeby jego liczko było gładkie i panienki je głaskały wydając zmysłowe pomruki.

Jednak czasem przychodzi chwila otrzeźwienia. Na kolorowym ekranie telewizora pojawiają się rysy i pęknięcia. Coś tak się zapędza, że staje się własną karykaturą. Drobne kłamstwa, które gładko łykamy co krok nawarstwiają się i tworzą cośoe tak absurdalnego, że nie sposób się nie śmiać patrzeć na to. Takie właśnie wrażenie odniosłem, gdy zobaczyłem tą reklamę. No bo co, kierownicę ma ta karta? Może wydaje miarowy, niski pomruk sportowego silnika?

Warto zwrócić uwagę na własny komputer. Może warto poczekać z zakupem nowego. po pojawieniu się Sobig, najszybciej rozprzestrzeniającego się wirusa, firma Microsoft oświadczyła, że nie jest w stanie zapobiec takim zagrożeniom bez całkowitego przeprojektowania sprzętu. potrwa to do 2005 lub 2006r.
Dawno nie czytałem tak piramidalnej bzdury. Wirusy komputerowe nie wykorzystują do rozmnażania właściwości sprzętu, tylko dziury w bezpieczeństwie programów i złe nawyki użytkowników. Są inne niż Windows systemy operacyjne, gdzie problem wirusów prawie nie istnieje. Tak jak są inne niż Outlook i Office programy pocztowe i aplikacjie biurowe, również bardziej odporne na wirusy. Nawet gdy uwzględnimy znacznie mniejszą popularnooeść konkurencyjnych produktów, która w prosty sposób przekłada się na mniejszą popularność wśród autorów wirusów, to rachunek dalej wypada na niekorzyść Microsoftu. Konkurencja nie wymaga oczywiście radykalnej przebudowy sprzętu.

Faceci z Microsoftu wiedzą to wszystko, ale czego innego można od nich oczekiwać. "Dziurawy jak sito badziew" nie brzmi jak hasło reklamowe. Ja to jednak przeczytałem w gazecie, nie w byle jakiej zresztą, a w specjalnym wydaniu Polityki firmowanym także przez Economista. Oba czasopisma uchodzą za dość poważne, jedne z najlepszych na swoich rynkach. Gazety, które chcą uchodzić za opiniotwórcze, mówić ludziom jak jest, jak będzie, co powinni myśleć. Oczywiście, każdy powinien pracować głową i wyrabiać sobie własne sądy, ale potrzeba jakiejś bazy, faktów, na których te sądy można oprzeć. O ile wiem, taki właśnie zamiar przyświeca tak zwanym czasopismom opinii, do których te wymienione chcą się zaliczać. Otwieram więc taki tygodnik i czytam. Trafiło na informatykę, o której jak raz coś wiem z innych źródeł, bo na przykład kiedyś mi się ją przydarzyło studiować. Jestem więc w stanie ocenić, że jest to wierutna bzdura, przepisana z materiałów reklamowych pewnej firmy. Czy tak właśnie powinien postępować odpowiedzialny dziennikarz? Bezkrytycznie pisać to co mu dyktuje menedżer, który zaprosił go na obiad?

To jednak nie koniec. W wypadku informatyki jestem w stanie ocenić to co czytam. Co jednak z całą resztą. Jak mogę odnieoeć się do tego co czytam, na tematy, o których wiele nie wiem? Dlaczego mam ufać opiniom, których sam nie jestem w stanie zweryfikować? Skoro jednak nic nie wiem o biotechnologii na przykład, to przecież nie podejmę studiów, tylko po to, by móc sprawdzić czy artykuł, który o niej przeczytałem był do rzeczy. Celem tych pism jest właśnie pomóc zorientować się czytelnikowi w skomplikowanym współczesnym świecie i na tym polu właśnie zawodzą.
Borzoj
Ocena: 3,18, ilość głosów: 120, ilość wyświetleń: 6713
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: One day, telewizja kłamie, telewizja mnie nie złamie
DhrCFsuteQtTMEd
fWKeTZ , [url=http://ujflhfdeoexe.com/]ujflhfdeoexe[/url], [link=http://bgypydmbilos.com/]bgypydmbilos[/link], http://clvbglfmsiiq.com/
IVekgywA
31-05-2011 11:52:19 AM

kACrKnMWqLvGwYD
psZCFd wojpbdmetcbc
vTQKWHAVnNzMlJZs
27-05-2011 05:09:39 PM

uPSlYHoNxeyarsyOvMb
QlCoI1 , [url=http://leeexpcmnoqf.com/]leeexpcmnoqf[/url], [link=http://kvnygooyjsjx.com/]kvnygooyjsjx[/link], http://pnacpohurbwb.com/
pZvBUndrt
23-05-2011 06:27:18 PM

kTfniSGKSKoTMbD
czlOcB kvwiccnhzsvc
YmgfMZgbVkh
22-05-2011 03:15:55 PM

AcOceNwgYJbnZFiw
YMMD with that aswenr! TX
dEQYHUFZuiQJDIlDil
22-05-2011 01:06:08 AM

Dzięki za pomysł
Świetny felieton, poddałeś mi pomysł na własny.Jest tak pożno,a ja nie wiedziałam co napisać. Dzięki.
Domi.
22-05-2005 10:57:18 PM

Dlo 3P!
Hey,tyn felieton zech se wezla jo tak ac gdosi nimocie stejny!!!
Daniela B.
19-04-2005 05:01:56 PM

dooobry
no stay bardzo dobry felieton wyczerpujący cool... pozdro
indywidualista33@
13-04-2005 03:48:48 PM

Coś w tym jest..
Jestem nastolatką i wiem co reklama robi z ludźmi.. Większość młodzieży myśli, że jak kupią sobie firmowe buty, to będą kimś lepszym i zyskają w oczach reszty... Przecież to kłamstwo! Owszem, są środowiska, w których im więcej ma sie kasy tym lepiej..
Ale moim zdaniem swój wizerunek powinno się budować poprzez swoje zachowanie...

Szkoda tylko, ze tak mało ludzi w moim wieku to wie :(
morela
20-03-2005 11:52:23 AM

ada
sdasds
as
20-03-2005 11:51:42 AM

STOP!
Ey nie bierzcie z tego III C ja to dam pani Tełesie Z.
Syśka
20-03-2005 11:47:43 AM

no no
bardzo dziekuje za pomysl na temat takiego felietonu :)
Natalka
13-03-2005 04:07:33 PM

Kazikowy początek i konkretne rozwinięcie
Szczerze mówiac nie zwróciłabym uwagi na ten felieton gdyby nie tytuł. Czyli tu potwierdza sie teza ze tytuł jest wizytówka felietonu!
Yagoda
29-01-2005 08:27:23 PM

jeżeli dostałąm piatkę za ten felieton to znaczy że jest świtny!!!!!!!
skoro dostałam bdb to znaczy ze ma i głębszą treść tz. płęte i coś żartobliwego w sobie....tak trzymac w końcu chce mieć cela z polaka
natalia
25-01-2005 07:09:02 PM

no zobaczymy..
Qyrde, dam to na Polski ale jak dostane jedynke to cie znajde i dostaniesz w łepek ;).. nie no zertuje.. mam nadzieje ze bedzie dobrze
kasia
23-01-2005 04:35:46 PM

ładne!
naprawdę dobry felieton! błyskotliwy, lekki i piętnuje co trzeba. trzymaj kurs :)
stasiek
16-01-2005 09:54:49 PM

Biorę to......
muszę napisać felieton na polski, zobaczymy co z tego wyjdzie. :-)
ktoś
27-12-2004 09:56:37 AM

RE: Morela
Niby masz racje Morela, ale niestety kasa zawsze się najbardziej liczy. Albo się podporządkujesz albo zostaniesz odrzucona, live is brutal. Nie ma sentymentów..
marek
30-11-2004 08:13:41 PM

nie na temat
Czy ktoś wie gdzie można znaleźć tekst piosenki 'fever fever fever', którego fragment stał się punktem wyjściowym tego felietonu????? Bo, do fuja fawla, szukam i znaleźć nie mogę :(
mrau
26-11-2004 01:10:56 PM

wu ha ha
no tak, skoro ktoś za to dostał 4 z polskiego, nie jest to najwyraźniej zupełnie do bani ;)
bo
19-11-2004 03:50:57 PM

autor moze byc dumny ze swojej wiedzy i sposobu jej przekazywania.wydaje mi się że opanował sztukę pisania felietonu.
15-11-2004 02:39:40 PM

całkiem niezłe
Tylko wieje fiutem a tak po za tym to dzienki za nie bo dostalem 4 z polskiego za felieton :)
Rudy
13-11-2004 06:46:03 PM

Coś w tym jest..
Jestem nastolatką i wiem co reklama robi z ludźmi.. Większość młodzieży myśli, że jak kupią sobie firmowe buty, to będą kimś lepszym i zyskają w oczach reszty... Przecież to kłamstwo! Owszem, są środowiska, w których im więcej ma sie kasy tym lepiej..
Ale moim zdaniem swój wizerunek powinno się budować poprzez swoje zachowanie...

Szkoda tylko, ze tak mało ludzi w moim wieku to wie :(
morela
04-11-2004 07:24:12 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: One day, telewizja kłamie, telewizja mnie nie złamie
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

drzwi | O flagach reklamowych | quady | Pompy zanurzeniowe | pit 37 druk