Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (52)
Media (157)
Obyczaje (212)
Ona-On (80)
Polityka (220)
Społeczeństwo (327)
Sylwetki (41)
Inne (316)
Poczekalnia (605)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


To będzie ten medal?
To będzie ten medal?
Podopieczni Raula Lozano radzą sobie świetnie na Japońskim mundialu. Świadczy o tym choćby stosunek dotychczas rozegranych setów; 15 wygranych przy żadnym straconym. Kibicom wyostrza się apetyt (to ten co rośnie w miarę jedzenia), media rozpływają się w zachwytach nad tym, że jest jak jest, a jest bardzo dobrze.

Nawet japońscy dziennikarze pytają już naszych siatkarzy, czy aby nie przyjechali po medal. Ci nie zaprzeczają, lecz to akurat nie dziwi – w końcu każda drużyna gra po to żeby wygrać. No tak, z faktami się nie dyskutuje – 5 wygranych to pięć wygranych. Tu jednak należy zastanowić się, z kim takim my właściwie wygraliśmy? Czy większą potęgą siatkarską jest Japonia, Egipt czy Portoryko? To drużyny wyniośle mówiąc przeciętne, nie stające nigdy na podium poważnej imprezy. Wiem, że Polska też dawno nie stała, ale my przynajmniej coraz głośniej się do niego dobijamy. Z Portoryko przegrywać nie można, tak jak z pozostałymi dopełniaczami naszej grupy. Żeby zostać mistrzem, wygrywanie ze średniakami i niżej, to absolutny standard. Dopiero mecz z silnym rywalem uwypukli jak dobrze puzzle, z jakich składa się Polska reprezentacja są poukładane. Te mecze już niedługo, najpierw trzeba odprawić Tunezję i Kanadę. Chcę przy okazji zwrócić uwagę, jak bardzo rozkład drużyn w grupach podporządkowany jest pod gospodarzy. Japończycy zagrają w drugie fazie z Rosją i Serbią. I tyle silnych drużyn na nich czeka… W drugiej grupie spotkałaby ich rzeź, zafundowana kolejno przez Brazylijczyków, Włochów, Francuzów czy Bułgarów. A przypisane są tam jeszcze USA, Nemcy, Kuba i Czechy. Nawet jednego outsidera nie ma? Nie ma, po prostu różnica siły grup jest widoczna aż nadto. W ten sposób Japończycy mają stosunkowo większą szansę przedarcia się dalej. Choć mam nadzieję, że refleksyjnie popukają się w czoło rozważając sposobność swojego wyjścia z grupy. To ewidentne, organizacyjne faworyzowanie nic nie pomoże. Ale co tu dużo mówić, przecież w kobiecym mundialu, rozgrywanym kilka tygodni temu, Japonki rozgrywały swój mecz o 5 miejsce po zakończeniu meczu finałowego!

Nas jednak Japończycy nie powinni zbytnio martwić, my mamy swoją drużynę znacznie lepszą od Azjatów, która miejmy nadzieję, tym razem wreszcie zawalczy o medale i nie trzeba będzie już się upajać gładkim zwycięstwem nad Egiptem. Najwyższy czas!
Adam
Ocena: 3,40, ilość głosów: 5, ilość wyświetleń: 7584
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: To będzie ten medal?
If you are willing to buy a house, you would have to receive the loans. Furthermore, my father always takes a credit loan, which is really fast.
AlexandraMedina
21-01-2011 08:39:10 AM

Cars and houses are not very cheap and not everybody can buy it. But, personal loans was invented to aid people in such cases.
SimoneCase35
30-07-2010 01:31:31 PM

Brawo!!
Polska-Rosja 3:2! Tytułowe pytanie pozostaje nadal aktualne :)
Adam
28-11-2006 05:50:31 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: To będzie ten medal?
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Noclegi Wicie | zespół muzyczny poznań | imprezy dla firm | bwin fr | silniki elektryczne